Tak lubię tańczyć z tobą Choć nie mam czasu A ty chcesz więcej i więcej Zatańcz ze mną już Zatańcz ze mną, ile czekać mam Mów mi tylko piękne słowa Chcę ich słuchać z twoich ust Zatańcz ze mną już Zatańcz ze mną, ile czekać mam Mów mi tylko piękne słowa Chcę ich słuchać z twoich ust Nie obchodzi mnie co powiesz
między tobą a mną sulin - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Listen to Między mną a Tobą on Spotify. Sulin · Song · 2016. Home; Search; Your Library. Create your first playlist It's easy, we'll help you. Create playlist.
Tłumaczenia w kontekście hasła "między tobą a mną" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Chcesz znać różnicę między tobą a mną? Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Z tobą po prostu żyję i umieram Z tobą chcę dotykać nieba Z wami szary świat zostawiam w tyle Dzięki wam i dzięki tobie nie jestem skurwysynem [Zwrotka 2] Siemasz mała, jak stoję za winklem To rapsy napierdalam na dobrą rozkminkę Nie umiem być skurwysynem, za późno Urosłem w siłę i świat się na mnie uwziął
Sulin miedze mna a toba Między mną a Tobą - Sulin "Między prawdą a kłamstwem jest klucz do odpowiedzi Bez podpowiedzi, być czy nie być – oto jest pytanie Nad ranem, gdy wstajesz i witasz świt I pijesz kawę by być Miedzy jednym a drugim niby w tym być Lojalność"
. [Argon] Niekoniecznie mur ale coś dzieli nas, Coś więcej niż kilometry i czas. Niełatwo nam się tych barier pozbyć, Szczerze mam ich naprawdę dosyć. Nie wiem co Ty o tym sądzisz, Cokolwiek powiesz bądźmy rozsądni. Dobrze wiemy najgorsze są dni, Kiedy obydwoje stajemy się chłodni. [Meta] To nie czas, tylko my burzymy tę miłość, Dobrze nam się żyło, gdy nie znaliśmy swych imion. Dziś chciałabym wykrzyczeć cały żal i ból, Znów zacząć od początku, niewiele czuć. Ale czas nie pozwala mi budować, Wpatrzona w Twoje zdjęcia, spisze twe słowa. Niekoniecznie chcę wracać do tych chwil, Ale chciałabym żyć, tak by nie pamiętać ich. [Argon] Nie znam słów, którymi załatamy poszarpane coś, Co między nami było, znikało, dawało się we znaki. I nie istniało przez jakiś czas i, nie wiem po co wraca w obieg. Biorę od Ciebie – chcę dawać Tobie. Jedno ciepłe słowo wypowie, co runą przeszkody świat stanie otworem. [Meta] Chcę złapać wspomnienia w jeden słoik, Ulepić z nich siebie, spojrzeć na nie i nic nie mieć. Bo czasem tym co mam nie potrafię się dzielić, I gubię myśli, gdy nie dajesz nic od siebie. Twoja obecność zmienia mnie na lepsze, Bezczynnie przyglądałam się jak umiera w nas szczęście. Wysłuchaj, daj mi się wysłuchać. Czujesz? To mój oddech rozgrzewa Twoje serce. [Meta] Jeśli masz, nigdy nie pozwól cierpieć swej kobiecie, Niech tylko ona będzie obiektem Twoich westchnień. Jest źle, bo rządzą mną emocje, Nie mów, że nie mam uczuć, bo kocham dwa razy mocniej. Gubię oddech żyję coraz mniej rozsądnie, Bez presji by zbudować idealny związek. Uczyłeś mnie, częściej niszczyłeś od środka, Nie gram na emocjach a czuję się od Ciebie gorsza. [Argon] Nie tak szybko, jestem realistą wiesz? Chęci to nie wszystko żeby było jak chcesz. Musimy od nowa zacząć budować to, Ale wszystko kończy się na słowach. Wciąż chcę wziąć Cię pod rękę, spacerować, Uśmiechnij się i przestań się chować. Proszę i Tobie i mnie jest tego mało, zacznijmy układać klocki w całość. [Meta] Powiedz, że mnie kochasz, ja poudaję że Cię pragnę, Nawet chemia między nami nie działa tak jak dawniej. Znów składasz obietnicę, znam to na pamięć. Kochanie dzieliłam z Tobą sny, wiem kiedy kłamiesz. Znów ze złości cała się trzęsę, dokąd wychodzisz? Czy nie widzisz że cierpię? W tym związku duszę emocje, gubię siebie. Muszę zadbać o przyszłość, w której nie ma Ciebie. [Argon] Masz mnie dosyć, chcesz pozbyć się mnie, Czy na pewno wtedy przestaniesz cierpieć? Nie wiem, Ty sama nie masz pewności, Na przyszłość bądźmy bardziej ostrożni. Może możesz jedną szansę mi dać, Jedną ostatnią zanim każesz mi spadać, Zaraz może pogadamy co? O tym co umiera między Tobą a mną.
Między mną a Tobą Lyrics[Zwrotka 1]Między prawdą a kłamstwem jest klucz do odpowiedziBez podpowiedzi, być czy nie być - oto jest pytanieNad ranem, gdy wstajesz i witasz świt, i pijesz kawęBy być między jednym a drugim, niby w tym byćLojalność i zdrady, coś jak słońce i deszczI nie wiesz, czy jesteś poza tym, kiedy jesteś w niejUśmiech zmazuje smutek, smutek zmazuje uśmiechI już sam nie wiesz, który częściej witaszI w jakim punkcie życia to weryfikuje wszystkoGdy koniec końców rozliczasz się z nim, uwalniając kilka bodźcówRodzimy się i mamy skrzydła, by ruszyć w lotCi, co je stracili ucinają je nim postawimy krokSam nie wiem już, co widzę, czy to jasność czy zmrokCzy żyję, czy jestem tylko widzem, bo śniłem o pierwszej lidzeA nagle w niej jestem i nie wiem, czy to sen na jawieCzy kilka marzeń we śnie[Refren] x2Między mną a TobąMiędzy mną a sobąSzukam więziWciąż, nieustannie i bez przerwyLecz nerwy, przez nie czuję się jak pies na uwięziI zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy[Zwrotka 2]Narodziny i śmierć, dwa końce, których żaden nie rozumieBo start nas cieszy, a meta dołujeA w życiu każdy chce być na mecie bez startuZamiana miejsc czy po prostu żądza fantów i hajsuA może wydatków lub lansu za hajs rodzicówDo czasu gdy żyją można cieszyć się wszystkimNie robiąc tu krzywdy sobie czy bliźnimNiebo, nie, bo jesteśmy zawistni, tak sobie jak przede wszystkimDlatego przeciw sobie i przeciw wszystkimKocham naturę, więc nie jarają mnie sztuczne cyckiJeśli twoja wada to rozmiar to sama się krzywdziszMiałeś chęć jebnąć wszystkim o ziemięAle spójrz w górę, na pewno poczujesz podniebienieJego smak - jak dawniejJego brak - jak dawniejNie ma fikcji i oprócz wyobrażeń wszystko dzieje się naprawdę[Refren] x2[Zwrotka 3]Patrzę w oczy ojca, widzę w nich ból jeszczeWiem, że starsze oczy widziały już full nieszczęśćW głębi, duchem, każdy z nas jest czyimś dzieckiemA klepsydry na drzewach zamieniają wdech na kilka westchnieńChcę dawać sens na kartki, lecz życie jest bezsensemPobiją się o sprawy niewarte tu naszych ziewnięćBicie matki nazywają swoim męstwemA wypierdalanie dzieci do śmietników, czym? błędem?Mówić o człowieczeństwie w tym chorym społeczeństwieA wszystko wokół mówi ci, że życie jest piękneDają papkę ludziom na okrętkęChyba brzydzę się ludźmi i zwymiotuję tym wstrętemŻycie daje lekcjeŻycie mówi ''jeb się''Skrycie lubisz, lecz nie, każdy mówi ''lecz się''Nie ulękniesz sięTylko głupi jęknie gdy to do niego wróciPrzez agresję pewnie uklęknieI...[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
1. Teraz gdy już zgasła nasza miłość po prostu wyjdź, weź ze sobą wszystko, to co było tobą i o tobie, proszę weź. Tyle słów, niech wiatr je stąd poniesie, wszystko dziś już zacznie się bez Ciebie, każda z chwil trudniejsza od następnej jest. Ref: Między mną a tobą zima śnieg nieprzebyty, lód serce ścina, w mroźną noc nasz ogień zgasł. Między mną a tobą cisza wielki ocean co w głębię swą chwyta, pcha w inną stronę każde z nas. 2. Dobrze wiesz, jak bardzo mnie bolało, byłeś z nią, zrozumiałam co się stało, wszystko znikło i nie trzeba było więcej słów. Zimno mi, ale Twoich objęć nie chcę, zimna pościel tak jak twoje serce już nie utuli mnie, nie nie uspokoi nigdy, nigdy, nigdy nieee Ref: Między mną a tobą zima śnieg nieprzebyty, lód serce ścina, w mroźną noc nasz ogień zgasł. Między mną a tobą cisza wielki ocean co w głębię swą chwyta, pcha w inną stronę każde z nas. Tak kochałam, tak ufałam, teraz wszystko to co od Ciebie dostałam na pożegnanie zimną dłoń Tak kochałam i już nienawidzę ona przy tobie, ciągle to widzę nie mówisz nic, odchodzisz z nią Ref: Między mną a tobą zima śnieg nieprzebyty, lód serce ścina w mroźną noc nasz ogień zgasł. Między mną a tobą cisza wielki ocean co w głębię swą chwyta, pcha w inną stronę każde z nas.
Tekst piosenki: Ty i ja, to są różne serca dwa Lecz jest coś, coś co dwoje nas ma… Wspólne inicjały imion lecz to nie to Między mną a Toba jest coś więcej Przecież wiesz ze kocham skrycie Nie wstydzę się, ale ból miedzy nami tkwi Ty wiesz jak uczynić światy tak, Żeby on był, był wspaniały, cudowny nie mdły… Wspólne inicjały imion lecz to nie to Między mną a Tobądzy jest coś więcej Przecież wiesz ze kocham skrycie Nie wstydzę się, ale ból miedzy nami tkwi 2x
Tekst piosenki: Między prawdą a kłamstwem jest klucz do odpowiedzi Bez podpowiedzi, być czy nie być - oto jest pytanie Nad ranem, gdy wstajesz i witasz świt, i pijesz kawę By być między jednym a drugim, niby w tym być Lojalność i zdrady, coś jak słońce i deszcz I nie wiesz, czy jesteś poza tym, kiedy jesteś w niej Uśmiech zmazuje smutek, smutek zmazuje uśmiech I już sam nie wiesz, który częściej witasz I w jakim punkcie życia to weryfikuje wszystko Gdy koniec końców rozliczasz się z nim, uwalniając kilka bodźców Rodzimy się i mamy skrzydła, by ruszyć w lot Ci, co je stracili ucinają je nim postawimy krok Sam nie wiem co, już widzę, czy to jasność czy zmrok Czy żyję, czy jestem tylko widzem, bo śniłem o pierwszej lidze A nagle w niej jestem i nie wiem, czy to sen na jawie Czy kilka marzeń we śnie Między mną a Tobą Między mną a sobą Szukam więzi Wciąż, nieustannie i bez przerwy Lecz nerwy, przez nie czuję się jak pies na uwięzi I zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy /2x Narodziny i śmierć, dwa końce, których żaden nie rozumie Bo start nas cieszy, a meta dołuje A w życiu każdy chce być na mecie bez startu Zamiana miejsc czy po prostu żądza fantów i hajsu A może wydatków lub lansu za hajs rodziców Do czasu gdy żyją można cieszyć się wszystkim Nie robiąc tu krzywdy sobie czy bliźnim Niebo, niebo, jesteśmy zawistni, tak sobie jak przede wszystkim Dlatego przeciw sobie i przeciw wszystkim Kocham naturę, więc nie jarają mnie sztuczne cycki Jeśli twoja wada to rozmiar to sama się krzywdzisz Miałeś chęć jebnąć wszystkim o ziemię Ale spójrz w górę, na pewno poczujesz podniebienie Jego smak - jak dawniej Jego brak - jak dawniej Nie ma fikcji, a prócz wyobrażeń wszystko dzieje się naprawdę Między mną a Tobą Między mną a sobą Szukam więzi Wciąż, nieustannie i bez przerwy Lecz nerwy, przez nie czuję się jak pies na uwięzi I zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy /2x Patrzę w oczy ojca, widzę w nich ból jeszcze Wiem, że starsze oczy widziały już full nieszczęść W głębi, ducha, każdy z nas jest czyimś dzieckiem A klepsydry na drzewach zamieniają wdech na kilka westchnień Chcę dawać sens na kartki, lecz życie jest bezsensem Pobiją się o sprawy niewarte tu naszych ziewnięć Bicie matki nazywają swoim męstwem A wypierdalanie dzieci do śmietników, czym? błędem? Mówić o człowieczeństwie w tym chorym społeczeństwie A wszystko wokół mówi ci, że życie jest piękne Dają papkę ludziom na okrętkę Chyba brzydzę się ludźmi i zwymiotuję tym wstrętem Życie daje lekcje Życie mówi ''jeb się'' Skrycie lubisz, lecz nie, każdy mówi ''lecz się'' Nie ulękniesz się Tylko głupi jęknie gdy to do niego wróci Przez agresję pewnie uklęknie I... It's so quiet here And I feel so cold This house no longer Feels like home Tłumaczenie: Między prawdą a kłamstwem jest klucz do odpowiedzi Bez podpowiedzi, być czy nie być - oto jest pytanie Nad ranem, gdy wstajesz i witasz świt, i pijesz kawę By być między jednym a drugim, niby w tym być Lojalność i zdrady, coś jak słońce i deszcz I nie wiesz, czy jesteś poza tym, kiedy jesteś w niej Uśmiech zmazuje smutek, smutek zmazuje uśmiech I już sam nie wiesz, który częściej witasz I w jakim punkcie życia to weryfikuje wszystko Gdy koniec końców rozliczasz się z nim, uwalniając kilka bodźców Rodzimy się i mamy skrzydła, by ruszyć w lot Ci, co je stracili ucinają je nim postawimy krok Sam nie wiem co, już widzę, czy to jasność czy zmrok Czy żyję, czy jestem tylko widzem, bo śniłem o pierwszej lidze A nagle w niej jestem i nie wiem, czy to sen na jawie Czy kilka marzeń we śnie Między mną a Tobą Między mną a sobą Szukam więzi Wciąż, nieustannie i bez przerwy Lecz nerwy, przez nie czuję się jak pies na uwięzi I zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy /2x Narodziny i śmierć, dwa końce, których żaden nie rozumie Bo start nas cieszy, a meta dołuje A w życiu każdy chce być na mecie bez startu Zamiana miejsc czy po prostu żądza fantów i hajsu A może wydatków lub lansu za hajs rodziców Do czasu gdy żyją można cieszyć się wszystkim Nie robiąc tu krzywdy sobie czy bliźnim Niebo, niebo, jesteśmy zawistni, tak sobie jak przede wszystkim Dlatego przeciw sobie i przeciw wszystkim Kocham naturę, więc nie jarają mnie sztuczne cycki Jeśli twoja wada to rozmiar to sama się krzywdzisz Miałeś chęć jebnąć wszystkim o ziemię Ale spójrz w górę, na pewno poczujesz podniebienie Jego smak - jak dawniej Jego brak - jak dawniej Nie ma fikcji, a prócz wyobrażeń wszystko dzieje się naprawdę Między mną a Tobą Między mną a sobą Szukam więzi Wciąż, nieustannie i bez przerwy Lecz nerwy, przez nie czuję się jak pies na uwięzi I zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy /2x Patrzę w oczy ojca, widzę w nich ból jeszcze Wiem, że starsze oczy widziały już full nieszczęść W głębi, ducha, każdy z nas jest czyimś dzieckiem A klepsydry na drzewach zamieniają wdech na kilka westchnień Chcę dawać sens na kartki, lecz życie jest bezsensem Pobiją się o sprawy niewarte tu naszych ziewnięć Bicie matki nazywają swoim męstwem A wypierdalanie dzieci do śmietników, czym? błędem? Mówić o człowieczeństwie w tym chorym społeczeństwie A wszystko wokół mówi ci, że życie jest piękne Dają papkę ludziom na okrętkę Chyba brzydzę się ludźmi i zwymiotuję tym wstrętem Życie daje lekcje Życie mówi ''jeb się'' Skrycie lubisz, lecz nie, każdy mówi ''lecz się'' Nie ulękniesz się Tylko głupi jęknie gdy to do niego wróci Przez agresję pewnie uklęknie I... Tutaj jest tak cicho I jest mi tak zimno, Ten dom nie wydaje się już być domem
miedzy mna a toba tekst