Niemniej, z ostrożności i dla Pani spokoju zalecałbym odczekanie około 3 miesięcy, gdyż taki okres zaleca się po podaniu żywej szczepionki różyczkowej. Ponadto powinna Pani po okresie rekonwalescencji, a przed zajściem w ciążę oznaczyć sobie swoiste przeciwciała. W ciepłej porze roku częste są zakażenia enterowirusowe
Los jednak uśmiechnął się do mnie. Poznałam w pracy kolegę, z którym prowadziliśmy wspólny projekt. I tak dzień po dniu byliśmy sobie coraz bliżsi. Nie myślałam o naszej wspólnej przyszłości, po prostu chciałam cieszyć się chwilą. I niedawno podczas kontrolnego badania u ginekologa, okazało się, że jestem w ciąży.
Ciąża w czasie urlopu rodzicielskiego - jakie ma konsekwencje? Dowiedz się, jakie konsekwencje dla pracownika i pracodawcy ma zajście przez pracownicę w ciążę podczas urlopu rodzicielskiego. Zagadnienie wyjaśnia Katarzyna Pietruszyńska, ekspertka Serwisu Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
się bierze tabsy, czy nie, tego nie przewidzisz. nigdy nie stosowałam antykoncepcji hormonalnej. W wieku 24 lat zaszłam w pierwszą ciążę i ku naszej ogromnej radości od razu się udało
Szczyt kobiecej płodności przypada około dwudziestego roku życia. Wraz z upływającym czasem zmniejsza się zdolność nie tylko do zajścia w ciążę, ale też do utrzymania jej. Według
– Ten utwór powstał, zanim zaszłam w ciążę, odnosi się raczej do związku, który budowałam z moim partnerem. Miałam tyle pytań, zanim stałam się wystarczająco pewna siebie, żeby zaangażować się w tę relację i zdecydować na macierzyństwo. Wpadłam w spiralę negatywnych myśli, wszystko zbyt mocno analizowałam.
. Przeziębienie w trakcie ciąży zdarza się, wbrew pozorom, często. Jest to temat poważny, który oczywiście wymaga indywidualnego podejścia do pacjentki, ale nie musisz martwić się na zapas - przeziębienie niezwykle rzadko jest zagrożeniem dla zdrowia płodu. Sprawdź, jakie są sposoby na przeziębienie w ciąży, co można brać na przeziębienie w ciąży i jakie domowe sposoby mogą ci pomóc w walce z infekcją. Najważniejsze informacje o przeziębieniu w ciąży Przeziębienie w ciąży – objawy Co na przeziębienie w ciąży? Leki na przeziębienie w ciąży Suplementy diety na przeziębienie w ciąży Domowe sposoby na przeziębienie w ciąży Przeziębienie w ciąży a wpływ na dziecko Przeziębienie w ciąży - kiedy do lekarza? Polecamy: Opryszczka w ciąży - przyczyny, objawy leczenie Przeziębienie w ciąży - objawy: ból gardła; ból głowy; kaszel; katar; stan podgorączkowy lub gorączka; osłabienie i apatia. Co na przeziębienie w ciąży? Leki na przeziębienie w ciąży Część leków, które zażywasz, może przedostać się wraz z twoją krwią przez łożysko do płodu, a to nie zawsze jest bezpieczne dla jego rozwoju. Leki na przeziębienie w ciąży muszą być dobierane bardzo ostrożnie, najlepiej po konsultacji z lekarzem prowadzącym ciążę, internistą lub farmaceutą. Podstawowy lek na przeziębienie w ciąży to paracetamol. Należy go stosować według zaleceń na etykiecie dołączonej do opakowania, czyli po 1-2 tabletki do 4 razy w ciągu doby. Maksymalna dawka paracetamolu dla kobiety w ciąży na dobę wynosi 4 g. Produkt działa przeciwgorączkowo i przeciwbólowo. Jest bezpieczny zarówno dla przyszłej mamy, jak i dla płodu, co zostało potwierdzone wieloma badaniami naukowymi. Suplementy diety na przeziębienie w ciąży Zarówno w aptekach stacjonarnych, jak i tych internetowych dostaniesz produkty wzmacniające odporność i pomagające w walce z infekcją dla kobiet w ciąży i dla kobiet karmiących. Preparaty są bezpieczne dla płodów. W ich składzie znajdziesz witaminę C, olejek eukaliptusowy, cynk, ekstrakt z propolisu, wyciąg z czosnku, koncentrat soku z czarnej porzeczki i soku z malin, czyli bardzo dużo naturalnych produktów. Tabletki na chore gardło w ciąży Tabletki do ssania dla kobiet w ciąży pomagają złagodzić dyskomfort i ból w okolicy gardła, które są spowodowane stanem zapalnym w tej okolicy. Preparat należy ssać powoli. Syrop na przeziębienie w ciąży Produkt jest bezpieczny dla kobiet w ciąży i dla matek karmiących. Należy go stosować według zaleceń dołączonych do opakowania. Saszetki na przeziębienie dla kobiet w ciąży Zawartość saszetek należy rozpuścić w około 100 ml wody. Przed użyciem należy zapoznać się z zasadami dotyczącymi dawkowania produktu. Preparaty na przeziębienie w ciąży dla kobiet z cukrzycą Cukrzyca, niezależnie od tego, czy pojawiła się u kobiety jeszcze przed ciążą, czy w jej trakcie (cukrzyca ciążowa), wymaga stosowania restrykcyjnej diety, w której najważniejszą rolę odgrywa cukier. Cukrzyca wiąże się z nieprawidłowym stężeniem cukru we krwi. Wymaga kontroli i ewentualnie modyfikacji tego poziomu za pomocą diety lub leków (insuliny). Wiele takich produktów przeznaczonych dla kobiet w ciąży zawiera duże ilości cukru, dlatego ciężarne z cukrzycą nie mogą ich stosować. Na szczęście dostaniesz też takie preparaty, które nie zawierają cukru i są bezpieczne dla kobiet w ciąży z cukrzycą. Pamiętaj, że suplementy diety nie mogą być substytutem zdrowej diety ani aktywnego trybu życia. Nie zastąpią też leków, ponieważ ich skuteczność działania jest różna - w zależności od danego preparatu. Domowe sposoby na przeziębienie w ciąży Leczenie przeziębienia w ciąży domowymi sposobami opiera się na korzystaniu z unikatowych właściwości czosnku, malin, natki pietruszki, jarmużu, pestek dyni, imbiru, cebuli, miodu i innych produktów, które wzmacniają organizm w sposób bezpieczny i naturalny. Zamiast suplementów diety wspomagających odporność kobiet w ciąży, warto skorzystać z dobrodziejstw natury i samodzielnie stworzyć napar ziołowy czy syrop na kaszel. Sprawdź, jakie to proste. Syrop z cebuli Sprawdzi się, gdy męczy cię kaszel czy ból gardła. Taki syrop doskonale poprawia odporność i sprawdzi się doskonale jako uzupełnienie terapii. Do jego przyrządzenia potrzeba 3 średniej wielkości cebule, 3 ząbki czosnku, 2 cytryny, kawałek korzenia imbiru, garść goździków, miód i cynamon. Kisiel lniany na ból gardła Działa nawilżająco i osłaniająco na błonę śluzową gardła. Wystarczy go sporządzić z mielonych nasion lnu, z dodatkiem wody i ulubionych owoców, które nadadzą mu dodatkowe walory smakowe. Syrop na bazie miodu i pyłku pszczelegoWymieszaj ze sobą naturalny, niepodgrzewany wcześniej miód i pyłek pszczeli w tych samych proporcjach. Dodaj do tego suszony imbir, cynamon oraz pierzgę, czyli pokarm pszczół. Przechowuj taką mieszankę w szklanym słoiku i stosuj jedną łyżeczkę takiego syropu dziennie. Domowe sposoby na przeziębienie są doskonałym wyborem dla wszystkich kobiet w ciąży. W internecie znajdziesz wiele innych przepisów na domowy syrop z czarnego bzu, porzeczek czy różnego rodzaju napary. Musisz jednak uważać, by żaden z takich preparatów nie zawierał alkoholu. Pamiętaj, że nawet jego niewielkie ilości mogą być szkodliwe dla płodu i mogą być przyczyną przedwczesnego porodu. Przeziębienie w ciąży a wpływ na dziecko Wiele mam zastanawia się, czy przeziębienie w ciąży szkodzi dziecku. Musisz wiedzieć, że wiele ciężarnych łapie przeziębienie i w prawie wszystkich przypadkach nie niesie to za sobą żadnych konsekwencji dla zdrowia i rozwoju płodu. Zwykłe przeziębienie nie powinno być groźne dla dziecka, o ile przyszła mama będzie stosowała się do zaleceń lekarza i będzie starała się nie stresować. Wówczas wirusy odpowiedzialne za przeziębienie nie będą dla płodu niebezpieczne. Każdy przewlekły stan zapalny zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu, ale jeśli jesteś w zdrowej, niepowikłanej ciąży, to nie martw się na zapas -prawdopodobieństwo urodzenia przedwcześnie jest naprawdę niewielkie. Grunt to się nie stresować i skupić się na poprawie swojego samopoczucia. Przeziębienie w ciąży - kiedy do lekarza? Do lekarza rodzinnego należy udać się od razu, jeśli objawy pojawiły się nagle, są bardzo silne, towarzyszy im wysoka gorączka, bóle głowy i mięśni oraz znaczne osłabienie. To może być grypa lub zakażenie bakteryjne, które mogą wymagać innego leczenia. Nie musisz od razu zapisywać się na wizytę do specjalisty, jeśli masz typowe objawy przeziębienia. Do lekarza warto się udać dopiero wtedy, gdy objawy nie ustępują po 4-5 dniach lub wręcz się nasilają.
Witam, wiem, że w internecie jest mnóstwo tego typu pytań i odpowiedzi na nie, jednak ja chciałbym uzyskać odpowiedź na tą konkretną sytuację, bezpośrednio od lekarza. 4 dni temu uprawialiśmy z chłopakiem petting. W zasadzie pettingiem nazwać tego nie można. Po tym zdarzeniu, zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie zaszłam w ciążę. Wydaje mi się, że miałam wtedy dni płodne. Przez 3 dni po tym miałam lekko podwyższoną temp. ciała (po ok. 10/15 min. mi przechodziło), lekki ból w lewym podbrzuszu, cały czas było mi mokro (śluz występował bardzo rzadko, był przezroczysty, nieciągliwy). Czuję się trochę wzdęta, dzisiaj nie mam apetytu. Nadal mam wilgoć w okolicach intymnych (ale mniejszą, niż dotychczas), ale nie mam już śluzu. Aktualnie nie widzę innych dolegliwości. Dodam, że mój chłopak miał wytrysk, ale nie bezpośrednio na okolice intymne. Nie przypomina sobie też, żeby przed tym dotykał swojego członka. Nie dotykał również członkiem moich okolic intymnych. Wydaje mi się, że jednak jakiś mm tej spermy znalazł się w okolicach łechtaczki i warg sromowych. Jestem dziewicą. Okres mi przypada dopiero za ok. 2 tygodnie. Przez tą sytuację jestem rozdrażniona i przeżywam ogromny stres. Czy wyżej wskazane zmiany fizjologiczne to owulacja, czy też istnieje możliwość, że zaszłam w ciążę? Zajść w ciążę w sposób fizjologiczny, bez stosunku nie można. Musiałaby Pani mieć niezwykłe szczęście i partner doskonałe wyniki nasienia, aby te, jak Pani sama napisała, "mm" spermy z okolic sromu dostało się do pochwy, a stamtąd przez macicę do jajowodów. 3 dni po stosunku żadne objawy związane z ciążą nie występują. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta
Przeziębienie w ciąży może dopaść każdą z nas – choróbsko nie wybiera, a kobiety ciężarne nie mają pod tym względem żadnego immunitetu. Trzeba się z tym pogodzić i zastanowić się, jak postępować w takiej sytuacji. Kiedy wybrać się do lekarza? Które leki są bezpieczne dla płodu, a których lepiej unikać jak ognia? Wreszcie: czy przeziębienie w ciąży może zagrozić naszemu dziecku? Przeziębienie w ciąży – od czego zacząć? Przeziębienie w czasie ciąży – podobnie jak we wszystkich innych przypadkach – jest zwykle wirusową infekcją o charakterystycznych objawach. Wirusy atakują górne drogi oddechowe, czemu towarzyszą katar, kaszel, ból gardła, a czasem także gorączka. Po odnotowaniu jakichkolwiek symptomów należy od razu przystąpić do działania. Niestety wiele matek zaczyna panikować, kiedy tylko dopadnie je przeziębienie w ciąży. Bojąc się, czy nie zaszkodzą dziecku, unikają one leczenia, a nawet samej wizyty u lekarza. Kiedy złapiesz przeziębienie – w pierwszym trymestrze ciąży czy w jej późniejszych etapach – zacznij od uważnej oceny powagi sytuacji. Lekka, niegroźna infekcja nie wymaga jeszcze interwencji lekarza. Jeśli zaczniesz działać od razu, kiedy tylko zauważysz, że coś cię bierze, najprawdopodobniej skończy się tylko na przejściowym katarze. W tym celu warto uruchomić cały arsenał domowych metod. Babcine sposoby są nie tylko skuteczne, ale i bezpieczne dla płodu. Dobrze stosowane, pozwalają pozbyć się infekcji po około 3-4 dobach. Nie należy jednak mylić trzeźwej oceny sytuacji z bagatelizowaniem początków choroby. Jeśli objawy się nasilają bądź utrzymują mimo prób samodzielnego złagodzenia, nie zwlekaj ani chwili, ale od razu udaj się do lekarza. W sytuacji, kiedy musisz poczekać na wizytę – na przykład z uwagi na święto albo weekend – nie przestawaj leczyć się domowymi sposobami. Ciąża a przeziębienie to ciężki temat: mamy boją się brać cokolwiek na własną rękę, ponieważ mają mglistą świadomość, że leki szkodzą dziecku. Choć jest w tym sporo prawdy, to dość szkodliwa generalizacja – niektóre środki na przeziębienie są zupełnie bezpieczne. Mowa tu nie tylko o substancjach naturalnych, ale też o gotowych preparatach do kupienia w aptece. W niniejszym artykule przyjrzymy się obu tym grupom. Jedno nie ulega wątpliwości – złapawszy przeziębienie, powinnaś zostać w domu. Nie musisz leżeć w łóżku, o ile nie masz gorączki i czujesz się w miarę dobrze. Nie przemęczaj się jednak – oddaj się jakiemuś spokojnemu hobby i pozwól sobie wypocząć. Staraj się nie przegrzewać ani nie wychładzać organizmu. Kiedy czujesz się osłabiona, nie forsuj się i po prostu wyleż chorobę pod kołdrą. Sprawdź: Jakie są rodzaje kataru w ciąży i jak sobie z nimi radzić? Jak leczyć przeziębienie w ciąży Tym, co najbardziej stresuje ciężarne kobiety, są leki na przeziębienie. Rzeczywiście – trzeba wiedzieć, co można zażywać, żeby nie zaszkodzić zdrowiu i prawidłowemu rozwojowi płodu. Właśnie dlatego przyszłe mamy, które odczuwają niepokojące objawy, powinny udać się do lekarza. Do którego specjalisty należy się zgłosić? Wcale nie do ginekologa, ale do internisty albo lekarza rodzinnego. A kiedy wybrać się na wizytę? Oczywiście jak najszybciej. Dmuchanie na zimne jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Żeby zminimalizować ryzyko złapania kolejnej infekcji w zatłoczonej poczekalni, postaraj się obejść kolejkę i zgłosić lekarzowi swój uprzywilejowany stan. Istnieje zasada, zgodnie z którą ciężarne kobiety powinny zostać obsłużone poza kolejką. Przeziębienie w ciąży nie jest wcale powodem do paniki. Zalecane wtedy leki zawierają zwykle substancje podobne w działaniu do tych obecnych w tradycyjnie przyjmowanych preparatach albo po prostu te same składniki zestawione w różnych kombinacjach. Mimo to z lekarstwami w ciąży nie ma żartów – istnieją substancje, które są w ciąży zupełnie niewskazane. Zanim zdecydujesz się cokolwiek zażyć, uważnie przeczytaj ulotkę dołączoną do opakowania, a oprócz tego i tak skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą. Pamiętaj też, żeby zawsze zażywać leki zgodnie z zaleceniami i nie zwiększać dawek myśląc, że nic takiego się nie stanie. Jeśli chodzi o lekarstwa, których absolutnie nie możesz zażywać bez uzgodnienia z lekarzem podczas przeziębienia w ciąży, wystrzegaj się przede wszystkim: antybiotyków – nie ma znaczenia, że zostały Ci jakieś pigułki po poprzedniej kuracji – to, co sprawdziło się kilka miesięcy temu, teraz może okazać się szkodliwe. Jednocześnie warto wiedzieć, że czasem lekarze przepisują antybiotyki w ciąży i jest to absolutnie normalne. W przypadku ciężkich zakażeń bakteryjnych korzyści związane z taką kuracją wielokrotnie przewyższają ponoszone ryzyko, leków przeciwgorączkowych – oprócz paracetamolu, ten jest dozwolony, leków przeciwbólowych – podobnie jak w przypadku preparatów przeciwgorączkowych, ich główne składniki to ibuprofen i kwas acetylosalicylowy – niestety obydwa są zakazane podczas ciąży. Ibuprom, Polopiryna i Nurofen nie wchodzą w grę, podobnie zresztą jak lekarstwa z pseudoefedryną (Modafen, Cirrus czy tak chętnie wybierany Gripex), leków przeciwkaszlowych – one również mogą zadziałać w sposób niepożądany, witamin, aspiryny, preparatów dedykowanych do walki z przeziębieniem – w pierwszym trymestrze ciąży nawet krople na katar mogą być szkodliwe (przez pierwsze miesiące wykształcają się u dziecka główne narządy), niektórych preparatów roślinnych, w tym tymiankowo-podbiałowych tabletek do ssania i sztyftów na katar z zawartością olejków eterycznych. Dla tych z Was, które lubią mieć większą świadomość zdrowotną, przybliżamy zawarte w lekarstwach substancje aktywne, których nie musisz się obawiać. Dzięki poniższemu zestawieniu dowiesz się, które preparaty są bezpieczne przy przeziębieniu w ciąży i które dostaniesz w każdej aptece bez recepty. Pamiętaj: zawsze zwracaj uwagę na skład leku. Uważaj też, żeby nie przesadzać – nawet wymienione niżej składniki w dużych ilościach mogą zaszkodzić. Sięgaj po nie tylko wtedy, gdy to konieczne. 1. Paracetamol – bardzo popularny lek przeciwgorączkowy i przeciwbólowy, zalecany jako najbezpieczniejsza tego typu substancja da kobiet z przeziębieniem w ciąży. W przeciwieństwie do ibuprofenu, nie działa przeciwzapalnie. Nie wchodzi w szkodliwe interakcje z większością lekarstw oraz nie stanowi zagrożenia dla śluzówki przewodu pokarmowego; nie musisz się też obawiać o zaburzenia krzepliwości krwi. Sięgnij po paracetamol, jeśli masz gorączkę powyżej 38 stopni, ale nie zażywaj go dłużej niż 3 dni – brak umiaru może doprowadzić do powstania wad rozwojowych u płodu. W ciąży stosuj jedynie te leki, które nie posiadają większej liczby aktywnych substancji, np. Panadol albo Apap. Okazjonalne ratowanie się paracetamolem nie powinno zaszkodzić Twojemu dziecku. 2. Sól fizjologiczna – kiedy tylko dostrzeżesz, że zbliża się katar, od razu zacznij stosować roztwór soli fizjologicznej albo wody morskiej. Przy przeziębieniu w ciąży przemywanie błon śluzowych (gardła bądź nosa) takim płynem może przynieść zbawienne efekty – oprócz nawilżenia śluzówek skutkuje to także ułatwionym pozbywaniem się wydzieliny. Dzięki temu przyszłe mamy mogą cieszyć się większym komfortem oddychania. Poza ulepszoną drożnością roztwór soli zapewnia także utrudniony rozwój bakterii. Jak to zrobić? Wylej 5 mililitrów płynu na dłoń i wciągnij go do nosa. To wcale nie boli, za to przynosi ulgę! 3. Witamina C i rutyna (inaczej rutozyd) – kwas askorbinowy pomaga skracać czas choroby i wspomaga proces leczenia. Nie zażywaj jednak więcej niż 1g witaminy C w ciągu doby, a przy kamicy nerek nawet tak niewielką dawkę skonsultuj z lekarzem. Z kolei rutyna sprawia, że naczynia krwionośne stają się bardziej uszczelnione i elastyczne, a przy tym działa jak przeciwutleniacz. Ponadto przedłuża ona działanie witaminy C, dlatego dobrze jest korzystać z preparatów łączących oba te składniki. Większość lekarzy nie widzi problemu, żeby zalecać na przeziębienie w ciąży Rutinoscorbin ani Rutinaceę, choć na ulotkach tych lekarstw nie odnajdziemy zapewnienia o bezpieczeństwie dla przyszłych mam. Domowe sposoby – co na przeziębienie w ciąży? Wiesz już, jak leczyć przeziębienie w ciąży przy pomocy preparatów dostępnych w aptece. Zanim udasz się do lekarza (lub będąc już po wizycie od specjalisty), możesz także sięgnąć po metody praktykowane w obrębie medycyny ludowej. Takie naturalne leki na przeziębienie w ciąży są bezpieczne dla dziecka i często przynoszą doskonałe efekty. Najlepiej zadziałają one wtedy, gdy będziesz odpoczywać, wygrzewać się w łóżku i spożywać dużo płynów. Oto kilka konkretnych propozycji: 1. Czosnek – naturalny antybiotyk; cenny z uwagi na zawartości allicyny o działaniu bakteriobójczym i przeciwwirusowym. Najskuteczniejszy w początkowych fazach infekcji. Czosnek w ciąży na przeziębienie powinno się jeść na surowo – z mlekiem i miodem, w sałatkach, kanapkach bądź samodzielnie, maksymalnie 2-3 ząbki na dobę. W aptekach dostępne są też czosnkowe syropy i tabletki. 2. Maliny – dzięki antocyjanom wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwgorączkowe i napotne. Chłodzenie organizmu daje ulgę przy wyższych temperaturach. Na przeziębienie polecany jest zwłaszcza sok z malin oraz napar z suszonych owoców (nie liści – te mogą być niebezpieczne). 3. Imbir – w ciąży na przeziębienie zaleca się przyrządzanie naparu z pokrojonego w cienkie plasterki korzenia. Taki świeży korzeń należy zalać 0,5 l wody i przez 20 minut gotować na małym ogniu. Po przecedzeniu naparu dodaj do niego soku malinowego albo miodu. Pij jeszcze ciepły, po przebudzeniu i przed spaniem. 4. Cebula – działa przeciwzapalnie (dzięki flawonoidom i związkom siarki) oraz wzmacnia odporność (dzięki witaminie C). Możesz przygotować na jej bazie syrop na kaszel i ból gardła. Nie jedz jej jednak za dużo, zwłaszcza samodzielnie – w przeciwnym razie obciążysz wątrobę i nasilisz dolegliwości. Inne domowe sposoby na przeziębienie w ciąży to napar bądź płukanka z kwiatów czarnego bzu, napar z szałwii lekarskiej, herbatka z lipy, sok z czarnej porzeczki i herbata z hibiskusa. Wymienione skarby natury pomagają złagodzić nieprzyjemne objawy, ukoić ból, skrócić czas choroby i rozprawić się z przeziębieniem. Warto rozważyć wypróbowanie babcinych metod – kosztują one niewiele pieniędzy i wysiłku, za to gwarantują olbrzymie korzyści! Skutki przeziębienia w ciąży Jeśli chodzi o przeziębienie w ciąży a wpływ na dziecko, lekkie i przejściowe dolegliwości nie odbijają się w groźny sposób na zdrowiu płodu. Zwykłe przeziębienie przechodzi najczęściej już po paru dniach. Niestety może się okazać, że początkowe symptomy zwiastują coś poważniejszego, np. grypę, zapalenie gardła, krtani bądź oskrzeli czy anginę. Infekcji bakteryjnych i wirusowych nie wolno zaś bagatelizować – należy je jak najwcześniej diagnozować i leczyć, ponieważ mogą one być niebezpieczne dla dziecka. Przy wysokiej gorączce i dreszczach ciężarnym grożą przedwczesne skurcze macicy, a nawet poronienie (zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży). Grypa w zaawansowanej ciąży może prowadzić nie tylko do przedwczesnego porodu i niskiej wagi urodzeniowej, ale też do uszkodzenia ważnych narządów dziecka – serca, układów pokarmowego i nerwowego, kości. W skrajnych przypadkach choroba może powodować obumarcie płodu. Samo przeziębienie w ciąży nie jest jednak groźne, o ile potraktuje się je z należytą ostrożnością.
Pierwszy dzięń ostatniej miesiączki miałam 25/12/2010 r. Następnie okazało się, że zaszłam w ciążę, niestety w 8 tygodniu doszło do poronienia. W dniu 24 lutego miałam zabieg łyżeczkowania. W dniu 8 i 9/03/2011 doszło do współżycia. Dodam, iż ostatnie miesiączki były wywoływane luteiną, gdyż przez kilka miesięcy nie występował u mnie okres. Ponadto miałam zdjagnozowany zespół policystycznych jajników. Czy możliwe jest, iż zaszłam ponownie w ciążę. Dodam, iż po łyżeczkowaniu, po paru dniach ustapiło mi krwawienie, po stosunku pojawiło się ponowne krwawienie i trwa nadal.
fot. Adobe Stock Jesteś niemożliwa, wiesz o tym? Jak dla mnie to jakiś cholerny egoizm i tyle. Nie chcesz pomagać i nie pomagasz. Ale w porządku, wszystko jasne, mam dość. Żyj jak chcesz, ja mam cię w poważaniu. Ciekawe tylko, czy jak będziesz niedołężną staruszką, też taka będziesz niezależna! I bum. Trzask zamykanych drzwi brzmiał jak wystrzał z armaty. Ja zostałam w fotelu z ulubionym dżinem z tonikiem i nieco zdziwioną miną. Bo tym, kto walił drzwiami, był mój szanowny syn. Szanowny syn miał lat dwadzieścia dziewięć, żonę i paromiesięczne niemowlę. Ja zaś miałam lat pięćdziesiąt pięć i byłam babcią. No, trzeba przyznać, że bardziej z nazwy niż z powołania. Bo prawda wyglądała tak, że wcale mi się to stanowisko nie uśmiechało. Wciąż czułam się młoda, pełna energii. Chciałam żyć, realizować się, a nie niańczyć jakiekolwiek dzieci, nawet te z rodziny Dlaczego? Prawda była brutalna. Wyszłam za mąż, mając odrobinę ponad osiemnaście lat. Miłość? Nie sądzę. Raczej decyzja rodziny. Tłumaczono mi, że tak jest dobrze, że z czasem się przyzwyczaję, a może nawet pokocham. No, nie pokochałam. Zwłaszcza że szanowny pan Władysław do czułych nie należał. Już po roku zaczął mnie obrażać, po dwóch używać pięści. Potem przestał na trochę, bo okazało się, że jestem w ciąży. Czy chciałam tego dziecka? Nie, kompletnie nie. Nie kochałam męża, nie znosiłam jego rodziny. Na myśl o tym, że ma się powiększyć, przeżywałam katusze. Nikt się tym oczywiście nie przejmował, bo i po co. Kiedy już Maciek przyszedł na świat, wypełniałam matczyne obowiązki, bo nie miałam innego wyjścia. Po dwóch latach pojawiła się Joasia. Znowu to samo. Karmienie, przewijanie i tak dalej. Wszystko grzecznie, ładnie, ale bez większego zaangażowania z mojej strony. Dzieci dorosły, szanowny małżonek pożegnał się ze światem. Poczułam, że to czas, bym w końcu zaczęła żyć dla siebie. Wyprowadziłam się z dawnego mieszkania, zaczepiłam w jakiejś dorywczej pracy. Jednej, drugiej, trzeciej. W końcu zaczęłam stawać na nogi. Miałam jakieś pieniądze, koleżanki, znajomych. Dlaczego więc mam z tego rezygnować? No więc żyłam, jak mi się marzyło. Jedyne, co mnie martwiło, to brak kontaktu z Maćkiem. Po ostatniej burzliwej wymianie zdań praktycznie przestał się do mnie odzywać. Dzwoniłam, pisałam SMS-y, cisza. Sądziłam, że mu przejdzie, ale nie. Najwyraźniej zawziął się na dobre. Z biegiem czasu moje dni stawały się jednak coraz bardziej puste. Nawet nie zauważyłam, kiedy minęło dziesięć lat. Znajomi się wykruszali, a ja coraz częściej spędzałam czas sama na kanapie z nieszczęsnym dżinem niż z nimi. – Może pogramy w brydża? – pytałam od czasu do czasu. – Wiesia, nie tym razem, przyjeżdżają wnuczki, wybacz – słyszałam. Wnuczki i wnuczki. Boże drogi. No dobra, trudno. Ja mam psa. I tonik. W końcu jednak samotność zaczęła mocno mi dokuczać. Ile można oglądać telewizję? Nastała już przepiękna wiosna. Któregoś dnia przed południem wzięłam więc Kamrata na smycz, żeby się przejść. Bezmyślnie wędrowałam uliczkami, aż trafiłam w okolice placu zabaw. – Maja, zobacz, jaki śliczny! – usłyszałam dziecięcy okrzyk. – Proszę pani, można go pogłaskać? – wtórował drugi głosik. Spojrzałam. Obok mojego wątpliwej urody kundla, ale najwyraźniej dla niektórych ślicznego, stała dwójka maluchów. Gapili się na tę kulkę sierści z nieskrywanym zachwytem. – Możecie, pewnie – zaczęłam i zaraz usłyszałam głos: – Dzieci, nie można, zostawcie! Spojrzałam w górę i… oniemiałam. Tuż obok zmaterializował się mój syn. – Co ty… – zaczęłam. – Co ty… – zawtórował. Dzieci przyglądały nam się przez chwilę, po czym zaczęły ganiać za Kamratem. My zaś – matka i syn – patrzyliśmy na siebie, nie wiedząc, co powiedzieć. – Przechodziłam… – Taa… z tragarzami – nie mógł się powstrzymać od uśmiechu. – I co teraz? – już był poważny. – Nie wiem, serio – odpowiedziałam. – Może na początek usiądziemy razem na ławce, skoro oni tak dobrze się bawią? Usiedliśmy. Maciek poszedł nawet do pobliskiej budki i przyniósł lurowatą kawę. Siedzieliśmy tak chyba dwie godziny. Dzieciaki bawiły się z psem, a my rozmawialiśmy. Dowiedziałam się, gdzie mieszka, jak im się układa z żoną. Że w wychowaniu maluchów bardzo pomogli im jego teściowie. Patrząc na te małe istoty szalejące na placu zabaw, poczułam się głupio. Przecież też mogłam być częścią ich życia, patrzeć, jak stawiają pierwsze kroki, czytać im bajki, uczyć je rysować. Robić babki z piasku, łaskotać, bawić w chowanego. – Ech, przegapiłam to wszystko… – powiedziałam bardziej do siebie niż do syna. – Może jeszcze nic straconego. – Serio? Chciałbyś? – popatrzyłam na niego z powagą. – Mamo, nam ciebie też brakowało, naprawdę – uścisnął mnie za rękę. – Ale taka była twoja decyzja. Jasne, najpierw się wkurzyłem o to na długo, a potem jakoś nie miałem śmiałości dzwonić. Miałem poczucie, że tylko byśmy się narzucali, a ty rzeczywiście miałaś prawo do własnego życia… – Maciek, synku… – łzy zakręciły mi się w oczach. – Wiesz dobrze, jak moje życie wyglądało. I może faktycznie chciałam je na chwilę odzyskać. Ale już, chwila minęła. I teraz widzę, jak bardzo mi tego wszystkiego brakowało… – No to już, nie ma co gadać – on też nie krył wzruszenia. – Wiesz, gdzie nas znaleźć. W najbliższą niedzielę masz się stawić na obiedzie, powiem Marcie, że będziesz. I weź tego kudłacza, bo dzieciaki najwyraźniej się w nim zakochały. Uścisnęliśmy się serdecznie. To było jak promyk słońca po latach mroku W najbliższą niedzielę pojechałam do nich. Nie mieszkali daleko, raptem kilka przystanków ode mnie. Otworzyła mi synowa. Przez lata nieco się zmieniła, ale wciąż była smukła i śliczna. Z nieśmiałością wręczyłam jej placek ze śliwkami. – Wiem, że kiedyś… – zaczęłam. – Uwielbiam go! Niech mama wchodzi, i to już – krzyknęła, odbierając pakunek. Mama? Znów poczułam wzbierające pod powiekami łzy wzruszenia, ale nie miałam czasu się otrząsnąć, bo z pokoju wybiegły dwa szkraby, rzucając się na mnie i na Kamrata. – Babcia! – wrzeszczały. – Kamrat! Jak super! Maciek wybawił mnie z opresji. Odebrał płaszcz i zaprowadził do salonu. W domu pięknie pachniało. Marta krzątała się po kuchni, dzieciaki szalały gdzieś z psem. – I co, babciu? – zapytał, nalewając kieliszeczek wiśniówki. – To ona? – przyjrzałam się płynowi. – Tak, moja droga – powiedział. – Robiłaś najlepszą na świecie, tak samo jak i to ciasto. – Ale ono z mrożonych śliwek, nie ma jeszcze świeżych – zaczęłam się głupio tłumaczyć. – I co z tego? Poczekamy na świeże. A tę wiśnióweczkę trzymam już dziesięć lat. To chyba najwyższa pora jej spróbować i uczcić to, że z nami jesteś. Nie sądzisz, babciu? Babciu, babciu… Po raz kolejny usłyszałam te słowa. Chyba trzeci raz w życiu. I co? Nagle zdałam sobie sprawę, że w sumie mi się to podoba. Żoną już byłam, matką też. Może najwyższy czas, żeby zacząć być babcią na pełny etat? Dzieciaki były coraz większe, a ja miałam coraz mniej życia przed sobą. Chyba czas najwyższy. To była piękna niedziela. Marta zachowywała się tak, jak byśmy nigdy nie straciły kontaktu. Dzieciaki chętnie słuchały moich opowieści i proponowały coraz to nowe gry i zabawy. Wyszłam od nich dopiero, gdy było już ciemno. Obiecaliśmy sobie, że to nie koniec, ale dopiero początek. I tak jest. Bywam u nich, kiedy tylko mogę... Parę razy w tygodniu odbieram dzieciaki ze szkoły i przedszkola. Przychodzą do mnie, żeby pobawić się w psem. Zaczęłam im nawet gotować – mówią, że im smakuje, a ja cieszę się z tego jak głupia. Czasem dzwoni ktoś ze starych znajomych. Zapraszają na karty albo na wycieczkę za miasto. Parę miesięcy temu poleciałabym jak na skrzydłach. A teraz? Teraz mówię, że nie mogę, bo odwiedzam wnuki albo one mnie, albo lecę na plac zabaw. Mój syn i synowa też są u mnie stałymi gośćmi. Nie ma co ukrywać. Czasem jestem tym wszystkim zmęczona, nie mam już tych lat co kiedyś. Ale jest mi po prostu dobrze i czuję się spełniona. Kiedy maluchy wychodzą, w domu zapada cisza, a ja sączę swój święty dżin z tonikiem i nie mogę złapać tchu ze zmęczenia, myślę sobie, że chyba w końcu jestem szczęśliwa. Swoje już przeżyłam – wzloty i upadki, jak to w życiu. To przeszłość i nie mam już na nią wpływu. Teraz czas poświęcić się rodzinie i zostać babcią. Taką naprawdę, na pełny etat. A może nawet na dwa! Czytaj więcej prawdziwych historii:Rok mieszkałam z teściami. Teściowa wtrącała się we wszystkoZnaliśmy się 2 lata, ale on nie chciał przedstawić mnie rodzinieByć kochanką to jak żywić się resztkami i odpadkami z cudzego stołu
zaszłam w ciążę w czasie przeziębienia