Czytaj także: NOWY WARIANT KORONAWIRUSA jest już w Europie! Panika na giełdach! WHO podała, że w skali globu odnotowano dotąd nieco poniżej 100 przypadków wariantu Omikron, głównie w RPA Nowy wariant koronawirusa otrzymał nazwę i klasyfikację Nowa odmiana koronawirusa, znana dotychczas jako B.1.1.529, otrzymała nazwę Omikron. Wariant B.1.1529 został wykryty w Botswanie. Nowy wariant koronawirusa o nazwie Omikron jest już obecny w Afryce, Europie, Azji i Australii. Izrael i Japonia zamykają granice, inne kraje wprowadzają kolejne ograniczenia w podróżach Ten nowy wariant koronawirusa Omikron wydaje się mieć wyższy wskaźnik reinfekcji, ale powoduje mniej nasilone objawy od Delty — ogłosiła w środę Światowa Organizacja Zdrowia (WHO Według informacji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wariant Omikron podzielony jest na trzy podwarianty - BA.1, BA.2 oraz BA.3. Jak informował “Daily Mail”, powołując się na francuskich naukowców, nowy wariant koronawirusa, który otrzymał nazwę IHU, jest bardziej odporny na szczepionkę i bardziej zakaźny niż wersja wyjściowa Jakim zagrożeniem dla skuteczności szczepień jest nowy wariant? Eksperci ds. wirusologii na całym świecie są zgodni, że odkryty w RPA nowy wariant koronawirusa, który otrzymał nazwę omikron, jest niebezpieczny dla trwającej od niemal dwóch lat światowej pandemii koronawirusa. Eksperci podkreślają, że jest za wcześnie, aby . Przy pierwszych odmianach koronawirusa dominowały objawy ze strony dolnych dróg oddechowych, jak np. zapalenie płuc. Natomiast w Omikronie są to górne drogi oddechowe: zapalenie zatok, zapalenie gardła, zapalenie krtani – powiedziała lubelska konsultant ds. chorób zakaźnych dr n. med. Grażyna Semczuk, nawiązując do doniesień o małpiej ospie i wirusach gorączek krwotocznych. Bardzo niepokojące są dane z całej Europy, gdzie np. we Francji, Włoszech, Hiszpanii odnotowuje się po 100 tys. zakażeń. iStock Ekspertka zapytana o to, co zaskoczyło ją podczas dwóch ostatnich lat trwania epidemii, wskazała na bardzo dużą liczbę zgonów podczas drugiej fali zachorowań. COVID-19: tak dużej liczby zgonów jak w Polsce nie było w innych krajach – To było bardzo niepokojące. Uważam, że należałoby przeanalizować, dlaczego były to tak duże liczby zmarłych, bo w innych krajach w zasadzie statystyki nie obserwowały takiej skali. Przyczynami mogło być zbyt późne zgłaszanie się do lekarzy, jak i utrudniony dostęp do ochrony zdrowia w tamtym czasie – powiedziała dr n. med. Grażyna Semczuk. Podkreśliła, że jako lekarza zaskoczyła ją również ogromna ignorancja i lekceważenie problemu przez społeczeństwo. – Z wirusem, który może zakażać i zabijać, się nie dyskutuje, tylko po prostu wykonuje zalecenie epidemiologów, specjalistów, którzy się na tym znają. Myślałam, że w XXI wieku jesteśmy tego bardziej świadomi, ale jak widać w dalszym ciągu jest mała świadomość ludzi na ten temat. Uważano, że choroby zakaźne są tylko na oddziałach zamkniętych w szpitalach i nie mamy z nimi przecież kontaktu – stwierdziła specjalistka. Koronawirus nie powiedział jeszcze ostatniego słowa Według niej koronawirus nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, a w przyszłości mogą nas czekać kolejne zagrożenia związane z wirusami. – Obecnie doświadczenie i światowe obserwacje uczą nas, że choroby zakaźne to jest worek, z którego może się jeszcze bardzo wiele wysypać. Są przecież cały czas doniesienia o niespokojnych wirusach gorączek krwotocznych; jest też ospa małpia, która przez całe lata była bardzo opanowana i dotyczyła zachorowań w rejonach afrykańskich, a tutaj nagle się roznosi po całym świecie. Dlatego sądzę, że choroby zakaźne mogą nam sprawić jeszcze bardzo wiele kłopotów. Wiele osób nie pamięta już, ale ja, jako zakaźnik z 40-letnim doświadczeniem, doskonale pamiętam epidemie odry, krztuśca, poliomyelitis, tężca w latach 70., gdy nie było jeszcze szczepionek. Nie chciałabym, aby się to powtórzyło – dodała dr n. med. Semczuk. Jej zdaniem obecna sytuacja związana może być również ze swoistym ostrzeżeniem szeroko rozumianej przyrody. – Może jest to jakaś forma obrony przed ogromną ingerencją w świat natury, chodzi np. o zabieranie zwierzętom ich naturalnych terenów, niszczenie lasów, czy zbyt łatwy dostęp ludzi w tereny chronione – stwierdziła doktor. Jak na COVID-19 chorują zakaźnicy? Zapytana o to, jak chorują zakaźnicy na COVID-19, podkreśliła, że „z pełną pokorą i świadomością tego ryzyka zawodowego”. – Podczas epidemii koronawirusa zakaźnicy również chorowali, ale, wydaje mi się, rzadziej niż lekarze innych specjalizacji. Prawdopodobnie ze względu na to, że mamy wyuczoną potrzebę chronienia się poprzez środki ochrony, większą ostrożność – zaznaczyła. Jak przyznała, sama nie przechodziła infekcji covidowej, mimo że cały czas pracowała i udzielała konsultacji. – Oczywiście jestem zaszczepiona przeciw COVID-19, ale również przeciw grypie i pneumokokom. Oprócz tego, maseczka to dla mnie rzecz święta, do tego jeszcze dochodzi mycie rąk na okrągło, przebieranie się podczas pracy w szpitalu. Jak również pilnuję dystansu i wietrzenia pomieszczeń – podkreśliła dr n. med. Grażyna Semczuk. COVID-19: wariant Omikron daje inne objawy Odnosząc się do aktualnej sytuacji epidemicznej wskazała na bardzo niepokojące dane z całej Europy, gdzie np. we Francji, Włoszech, Hiszpanii odnotowuje się po 100 tys. zakażeń. – To oczywiste, że te zakażenia lada moment będą narastały i u nas. Dominują obecnie dwie odmiany wirusa Omikron: i Od pierwszych wariantów, różnią się, niestety, większą zakaźnością i trochę cięższym przebiegiem – powiedziała zakaźnik. Dodała, że w szpitalach obserwuje się już wzrost liczby zakażeń koronawirusem. Przekazała, że na oddziale zakaźnym w Instytucie Medycyny Wsi w Lublinie leczonych jest teraz 5 osób, a wcześniej przez dłuższy czas były to 2-3 osoby. – Omikron trochę zmienił obraz kliniczny covidu, bo przy pierwszych odmianach koronawirusa dominowały objawy ze strony dolnych dróg oddechowych, jak np. zapalenie płuc. Natomiast w Omikronie są to górne drogi oddechowe: zapalenie zatok, zapalenie gardła, zapalenie krtani. Dalej są też bóle mięśni, kaszel, potworne osłabienie, osłabienie wydolności fizycznej i umysłowej, podwyższona temperatura – wymieniła doktor. COVID-19: jak opanować liczbę zakażeń? Zapytana o to, jak oprócz szczepień przeciw COVID-19, można w tej chwili opanować liczbę zakażeń, aby utrzymać w ryzach epidemię, odpowiedziała, że dobre efekty przyniosłoby ogromne zdyscyplinowanie narodu w kwestii zakładania maseczki w pomieszczeniach zamkniętych, jak np. sklep, przychodnia, apteka, ograniczenie spotkań osobiście. – Uważam, że w dalszym ciągu za mało się o tym mówi. Brakuje odniesienia do wrażliwości społecznej, poczucia odpowiedzialności za siebie i innych ludzi. Ja sama przechodząc po korytarzu w przychodni zwracam na to uwagę w grzeczny sposób. Generalnie nie ma wielkich protestów, po prostu staram się to po ludzku tłumaczyć np. „czy pana nie bolałoby serce, gdyby kogoś pan zakaził i on miałby później wielkie problemy zdrowotne z tego powodu; czy nie lepiej na ten moment założyć maseczkę”. To jest kwestia wytłumaczenia. Moim zdaniem, za mało się o tym rozmawia w spokojny, uczciwy sposób – powiedziała zakaźnik. PRZECZYTAJ TAKŻE: Moderna: szczepionka zawierająca wariant Omikron skuteczniejsza w przypadku nowych mutacji Prof. Filipiak: decyzja ws. czwartej dawki szczepionki jest mocno spóźniona Omikron to zupełnie nowy wariant koronawirusa – został zidentyfikowany niespełna miesiąc temu, 11 listopada – ale już został uznany przez WHO za tzw. wariant niepokojący. To pewne, że rozprzestrzenia się szybko, a naukowcy ścigają się, by jak najszybciej ustalić jego cechy. WHO właśnie podała najnowsze informacje o Omikronie. Nowy wariant koronawirusa Omikron wydaje się mieć wyższy wskaźnik reinfekcji, ale powoduje mniej nasilone objawy od Delty – ogłosiła Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Firmy Pfizer i BioNTech zapewniają natomiast, że ich szczepionka przeciwko COVID-19 jest skuteczna przeciwko temu wariantowi po trzech i objawy Omikrona – pierwsze dane– Wstępne dane z RPA sugerują wyższe ryzyko ponownej infekcji dla osób wyleczonych z choroby lub zaszczepionych – powiedział sekretarz generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus – potrzebujemy jednak więcej danych, aby wyciągnąć mocniejsze wnioski.– Istnieją również dowody na to, że Omikron powoduje mniej dotkliwe objawy niż Delta, obecnie najczęstszy wariant, ale znowu jest za wcześnie, aby mieć pewność – dodał. Omikron a szczepienia – trzecia dawka powinna być skutecznaZe swojej strony firmy Pfizer i BioNTech zapewniły o skuteczności swojej szczepionki przeciwko wariantowi Omikron. Potwierdziła to amerykańska wirusolog Angela Rasmussen, według której pierwsze dane, opublikowane przez firmę Pfizer i wynikające z innych niezależnych badań, są „co najmniej zachęcające”.– Trzecia dawka zmniejsza ryzyko infekcji u osób zaszczepionych – powiedziała Rasmussen. Zaapelowała jednak o ostrożność, bowiem „pytanie, na które nie można jeszcze odpowiedzieć, to wpływ Omikrona na objawy choroby”".Skuteczność trzeciej dawki wobec wariantu Omikron potwierdzają trzy niezależne badania naukowe, o których pisze na swoim Twitterze prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog. Jak pisze AFP nie wszystkie badania napawają takim optymizmem. Według Africa Health Research Institute (AHRI), organizacji południowoafrykańskiej, która sponsorowała jedno z pierwszych badań nad opornością szczepionek na Omikrona, wariant ten „częściowo wymyka się odporności nadawanej” przez szczepionkę i BioNTech przyznały wprawdzie, że Omikron „prawdopodobnie jest niewystarczająco neutralizowany po dwóch dawkach”, ale zapewniły, że „szczepionka jest nadal skuteczna przeciwko COVID-19 (...), jeśli została podana trzy razy”. Obydwie firmy podkreśliły, że będą „kontynuować opracowywanie specyficznej szczepionki” przeciwko Omikronowi i mają nadzieję, że będzie ona dostępna od marca przyszłego roku. Źródło: PAP / TT: @k_pyrc data publikacji: 13:24 ten tekst przeczytasz w 4 minuty Świat musi być gotowy na nowe warianty koronawirusa — ostrzega WHO. Dr Afelt mówi zaś wprost. "Nie łudźmy się, że ewolucja wirusa skończy się na mutacji Myślenie takie byłoby naiwnością". To, że wirus stale się zmienia, jest tak naprawdę jedyną pewną rzeczą, jaką możemy powiedzieć o SARS-CoV-2. Okazuje się jednak, że sami nieświadomie "prowokujemy" go do tworzenia kolejnych mutacji. W jaki sposób i jak w tej sytuacji się zabezpieczyć? Shutterstock/ Beautiful landscape/ Naeblys Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online WHO: świat musi być gotowy na nowe warianty koronawirusa Mutacje koronarwiusa. "Wiedzieliśmy to od początku pandemii" Sami "prowokujemy" wirusa do tworzenia kolejnych wariantów Nowe mutacje koronawirusa — co możemy zrobić? WHO: w miarę wzrostu przypadków COVID-19, świat musi być gotowy na nowe warianty koronawirusa Dr Aneta Afelt geograf zdrowia i członek zespołu doradczego ds. COVID-19 przy prezesie PAN: to, że wirus się zmienia, jest normalne i wiedzieliśmy to właściwie od początku pandemii My również mamy w tym swój udział, nieświadomie "prowokujemy" patogen do tworzenia kolejnych wariantów. W jaki sposób się to dzieje, wyjaśnia dr Afelt Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu WHO: świat musi być gotowy na nowe warianty koronawirusa Podwariant Omikronu rozprzestrzenia się po świecie, wywołując kolejne wzrosty zakażeń. Niemal połowa wszystkich nowych zakażeń ma miejsce w Europie. 19 lipca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzegła, że w miarę wzrostu przypadków COVID-19, świat musi być gotowy na nowe warianty koronawirusa. "Musimy być przygotowani na fale COVID-19 – każdy nowy wariant będzie bardziej zakaźny i odporny na uniki – większa liczba zarażonych przełoży się na większą liczbę hospitalizacji i zachorowań. Wszystkie kraje muszą mieć plan oparty na danych, aby szybko reagować na zmiany sytuacji" — kilka dni temu przestrzegał na Twitterze główny naukowiec WHO Soumya Swaminathan. Niestety jedną rzeczą, której możemy być pewni, jeśli chodzi o koronawirusa SARS-CoV-2, jest to, że stale się on zmienia. Znamy już mutacje Alfa, Beta, Delta, Omikron ze swoimi podwariantami ( i BA. 5). Coraz więcej mówi się o BA. czyli Centaurusie. Mutacje koronarwiusa. "Wiedzieliśmy to od początku pandemii" Na temat zmienności SARS-CoV-2 i kolejnych wariantów dr Aneta Afelt mówi wprost: — Nie łudźmy się, że ewolucja wirusa skończy się na mutacji Myślenie takie byłoby naiwnością. To, że wirus się zmienia, jest normalne i wiedzieliśmy to właściwie od początku pandemii — podkreśla, dodając: — To po prostu jego natura, proces biologiczny. Nie zapominajmy, że trwa on nieustannie. Wirus wciąż dostosowuje się do warunków, jakie ma. W kwietniowej publikacji Johns Hopkins Medicine, prof. Stuart Ray zaznaczał: "Nowe warianty wirusa SARS-CoV-2 są wykrywane co tydzień. Większość pojawia się i odchodzi, niektóre się utrzymują, ale nie stają się bardziej powszechne". Niektóre, jak niestety rozprzestrzeniają się po świecie. Dalsza część artykułu pod materiałem wideo. Jednym słowem: dopóki koronawirus rozprzestrzenia się w populacji, mutacje będą się pojawiać, a rodziny wariantów Delta czy Omikron wciąż będą ewoluować. I chociaż nowe warianty są oczekiwaną częścią ewolucji wirusów, monitorowanie każdego z nich jest niezbędne. Dzięki temu jesteśmy przygotowani na to, co może przynieść nowa mutacja. Sami "prowokujemy" wirusa do tworzenia kolejnych wariantów Podkreślaliśmy już wiele razy, że naturą koronawirusa jest zmiana i kolejne mutacje. Prawda jest też niestety taka, że my sami mu w tym pomagamy. W rozmowie z Medonetem opowiadała o tym dr Aneta Afelt. — Dzieje się to poprzez drastyczne skrócenie dystansu geograficznego — mówi krótko dr Afelt. — Teoretycznie wciąż mieszkamy w tych samych miejscach, ale tak naprawdę nieustannie się przemieszczamy: do szkoły, do pracy, na delegacje, weekend, wakacje. I dzieje się to bardzo szybko. Wylatując z Warszawy, w ciągu 12 godzin możemy znaleźć się w Singapurze. Jeszcze sto lat temu przemieszczaliśmy się mniej i trwało to dłużej. Nie sprzyjało to tworzeniu się odległych geograficznie łańcuchów zakażeń albo pomagało przerwać już istniejące, podkreśla naukowiec. Jak to wygląda obecnie? — Podam przykład. Całą rodziną albo z przyjaciółmi spędzamy urlop w kraju o innym niż nasz klimacie. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ktoś z nas nieświadomie będzie narażony na kontakt z koronawirusem. Zanim zorientujemy się, że "złapaliśmy" wirusa i infekujemy innych, możemy być już w zupełnie innym miejscu świata. Od momentu zainfekowania do rozwinięcia się choroby (również bez objawów) mija średnio pięć dni. Przez ten czas możemy wrócić z urlopu, pojechać w inne miejsce — możliwości jest niestety wiele. Nowe mutacje koronawirusa — co możemy zrobić? Jak to wszystko może wpłynąć na bieg pandemii? — To zależy od tego, jak do patogenu dostosują się nasze organizmy, jakie działania zapobiegawcze wprowadzimy na poziomie medycznym i wreszcie, jak na te zmiany zareaguje koronawirus — mówi dr Afelt. — Niewiadomych jest wiele, ale dla naukowców nie jest to zaskoczeniem — podkreśla. Pytanie, co w takiej sytuacji można zrobić? "Musimy kontynuować wszystkie wysiłki, by zapobiec przenoszeniu się wirusa" — we wspomnianym artykule Johns Hopkins Medicine podkreślał ekspert od chorób zakaźnych prof. Robert Bollinger. Chodzi nie tylko o przestrzeganie reżimu sanitarnego (maseczki, dezynfekcja rąk, dystans), ale też szczepienie jak największej liczby osób "tak szybko, jak to możliwe" i zachęcanie do przyjmowania dawek przypominających osób kwalifikujących się do tego. Nawiązując do ostatniej wskazówki, od 22 lipca okazję do przyjęcia drugiej dawki przypominającej w Polsce będą miały osoby w wieku 60+. Jak podkreślał minister zdrowia w tej grupie wiekowej, "po 120 dniach od przyjęcia pierwszej dawki przypominającej rekomendujemy przyjmowanie drugiej dawki przypominającej". Od tego dnia Ministerstwo Zdrowia dopuszcza również dodatkowe szczepienie dla osób z upośledzoną odpornością, które ukończyły 12. rok życia. Objawy Omikronu [INFOGRAFIKA] ZOBACZ TAKŻE Objaw Omikronu który zauważysz rano od razu po przebudzeniu. Nie pozostawia złudzeń Oni nigdy nie mieli COVID-19. Doktorka wyjaśnia, jak to możliwe Jakie leki mieć w domu na wypadek zakażenia Omikronem? [WYJAŚNIAMY] Źródła COVID-19 mutacje genetyczne koronawirus epidemia pandemia szczepionka na koronawirusa Jak przebiega zakażenie Omikronem Pięć ważnych faktów o "najgorszej mutacji" [WYJAŚNIAMY] Omikron coraz bardziej niepokoi świat. To najłatwiej rozprzestrzeniająca się mutacja SARS-CoV-2 spośród wszystkich dotychczasowych. Kolejna fala pandemii... Monika Mikołajska "Najgorszy koronawirus, jakiego widzieliśmy". Jak mutacja zmieni bieg pandemii COVID-19? Mutacja Omikronu rozprzestrzenia się po świecie, wywołując kolejne wzrosty zakażeń. Niemal połowa wszystkich nowych infekcji ma miejsce w Europie. jest... Monika Mikołajska Mutacja budzi strach. Wirusolog: jest ryzyko, że ucieknie odporności, którą daje szczepionka Na początku czerwca w Indiach wykryto kolejny podwariant Omikronu. Oznaczony został symbolem funkcjonuje też jako Centaur (Centaurus). Nie jest to jednak... Adrian Dąbek Jak bardzo zaraźliwa jest mutacja Centaurus? Są nowe badania Kolejną mutację koronawirusa, BA. określoną jako Centaurus, wykryto na początku czerwca. Do tej pory zidentyfikowano go w 10 krajach świata, w tym w... PAP Objawy inne niż w poprzednich mutacjach? Lekarz o jednej wyraźnej zmianie i jej skutkach Podwariant uważnie obserwują naukowcy i lekarze. "Choroba jest nieco inna, ponieważ wirus się zmienił" — powiedział niedawno immunolog prof. Luke O'Neill. I... Monika Mikołajska Mutacje i opanowują świat. Czy ta pandemia kiedyś się skończy? Pytamy wirusologa "SARS-CoV-2 zmienia się szybciej, niż możemy zareagować. Trzeba mieć świadomość, że my tego wirusa wciąż gonimy" – przyznaje prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska,... Paulina Wójtowicz Jak się uchronić przed zakażeniem mutacją Radę dr Afelt trzeba wziąć do serca Mamy bardziej zakaźny podwariant Omikronu i kolejną falę pandemii COVID-19. Europa niestety znalazła się w jej centrum. Statystyki zakażeń wystrzeliły Monika Mikołajska Wirusolog: nowa mutacja Omikronu jest bardziej zaraźliwa niż odra "Nowy wariant jest bardziej zaraźliwy niż odra. Co więcej, jest w stanie przełamać nawet ochronę, jaka powstała w wyniku wcześniejszego zachorowania" – twierdzi... PAP Są turbozakaźne i odporne na szczepionki. Te mutacje COVID-19 dadzą nam popalić jesienią? Wyjątkowo zakaźne i jeszcze sprawniej omijające odpowiedź odpornościową uzyskaną po przechorowaniu COVID-19 lub szczepieniu przeciw tej chorobie. Warianty Paulina Wójtowicz Objawy mutacji i Dwa szczególnie ważne. Lekarz: potraktuj naprawdę poważnie Wykryte zimą podwarianty Omikronu i martwią naukowców. Coraz częściej też mówi się o czekającej nas kolejnej fali zakażeń. Uczeni wciąż badają i... Monika Mikołajska Wariant Omikron posiada ok. 50 mutacji, co jest niezwykle dużą liczbą, a ponad 30 z nich znajduje się w części wirusa, która wchodzi w interakcję z komórkami ludzkimi Na tę część, znaną jako białko kolca, skierowana jest większość szczepionek Naukowcy sugerują, że w przypadku nowego wariantu odporność poprzez szczepienie i/lub wcześniejsze zakażenie może nie chronić skutecznie przed ponownym zakażeniem W RPA prowadzone są energiczne badania laboratoryjne, ale minie jeszcze kilka tygodni, zanim będziemy wiedzieć na pewno czy szczepionki będą skuteczne przeciw temu wariantowi Jeśli Omikron jest bardziej przenaszalny, to będzie mniej niebezpieczny, bo z ewolucyjnego punktu widzenia wirus ryzykuje wyginięcie, jeśli jest zbyt skuteczny w zabijaniu swojego gospodarza Artykuł w oryginale na stronie "Ten wariant ma dużą liczbę mutacji, z których niektóre są niepokojące", powiedziała WHO w wydanym w piątek oświadczeniu. "Wstępne dowody sugerują zwiększone ryzyko reinfekcji z tym wariantem, w porównaniu z innymi [wariantami budzącymi obawy]". Jenny Harries, szefowa Agencji Bezpieczeństwa Zdrowotnego w Wielkiej Brytanii powiedziała wcześniej, że jest to "najbardziej znaczący wariant, z jakim się do tej pory zetknęliśmy" i dodała, że trwają "pilne badania", aby dowiedzieć się o nim więcej. W odpowiedzi na obawy naukowców rząd Wielkiej Brytanii, a za nim inne kraje w Europie, ogłosiły znaczne ograniczenia w podróżowaniu z RPA, Botswany, Lesotho, Suazi, Zimbabwe i Namibii. Jednak Omikron pojawił się już w Europie, a pierwszy przypadek wykryto w Belgii. Przypadek Omikrona wykryto także w Niemczech, o czym poinformował w sobotę minister spraw społecznych Hesji Kai Klose. "Kilka mutacji typowych dla Omicrona znaleziono wczoraj wieczorem u osoby, która wróciła z Afryki Południowej. Istnieje duże podejrzenie. Osoba została odizolowana" - przekazał na Twitterze Klose. Oto co wiemy do tej pory o tym wariancie – i czego nie wiemy. Reszta tekstu pod materiałem wideo. Dlaczego naukowcy są zaniepokojeni tym wariantem? Wariant Omikron, znany również jako posiada około 50 mutacji, co jest niezwykle dużą liczbą. Ponad 30 z nich znajduje się w białku kolca, części wirusa SARS-CoV-2, która wchodzi w interakcję z komórkami ludzkimi przed wniknięciem do nich. Jest to część, na którą skierowana jest większość szczepionek. Podczas gdy kilka z tych mutacji zostało zaobserwowanych we wcześniejszych wariantach budzących niepokój, "niektóre z tych mutacji rzadko były wcześniej obserwowane razem w tym samym szczepie", powiedział Francois Balloux, dyrektor Instytutu Genetyki w University College London. Sekwencjonowanie genomu w RPA zidentyfikowało do tej pory 100 przypadków omikrona w regionie, który obejmuje miasta Johannesburg i Pretoria. Dotychczas niska dzienna liczba przypadków COVID-19 w tej części kraju wzrosła w ciągu ostatnich siedmiu dni z 273 do ponad 1200. CZYTAJ RÓWNIEŻ: Szczepionka COVID-19 dla dzieci. Jest rekomendacja Europejskiej Agencji Leków Czy moja szczepionka nadal będzie mnie chronić? Opierając się na liczbie i rodzajach mutacji obserwowanych w wariancie Omikron, naukowcy sugerują, że odporność poprzez szczepienie i/lub wcześniejsze zakażenie może nie chronić tak skutecznie przed ponownym zakażeniem. – Na podstawie jego składu genetycznego możemy śmiało przewidywać, że może częściowo omijać odporność zapewnianą przez szczepienia i wcześniejsze infekcje – powiedział Balloux. To dlatego, że mutacje w Omikronie "zostały powiązane w innych wariantach z unikaniem odporności", wskazała Sharon Peacock, dyrektorka konsorcjum COG-UK Genomics Minie jeszcze kilka tygodni, zanim będziemy wiedzieć na pewno. W RPA prowadzone są szybkie badania laboratoryjne, aby zrozumieć wpływ Omikrona na odporność. Naukowcy przyglądają się neutralizacji przeciwciał tego wariantu, jak również interakcji z komórkami T, aby "potwierdzić, czy zmniejszona jest odporność w standardowych testach laboratoryjnych, ale to zajmie kilka tygodni, zanim zostaną zakończone", powiedziała Peacock, która jest również profesorem zdrowia publicznego i mikrobiologii na Uniwersytecie w Cambridge. Tymczasem, jak powiedziała, nie ma na razie żadnych rzeczywistych dowodów na to, że odporność na szczepionki i przebyte infekcje jest obniżona, dlatego badania te są potrzebne. Czy ten wariant może stać się dominujący w Europie? Na tym etapie jest to niewiadoma. Aktualne dane pokazują wzrost przypadków szczególnie w prowincji Gauteng w Republice Południowej Afryki. – Obraz epidemiologiczny sugeruje, że ten wariant może być bardziej zakaźny, a kilka mutacji Omikrona wskazuje na zwiększoną zdolność do przenoszenia – powiedziała Peacock. Ale nie jest jeszcze jasne, czy jest to efekt jakiegoś wysoko zaraźliwego ("super spreader") zdarzenia, czy też wariant Omikron może faktycznie prześcignąć dominujący obecnie szczep Delta. – Konieczne są dalsze badania, aby to potwierdzić – stwierdziła Peacock. – Wszelkie przewidywania dotyczące jego zdolności do przenoszenia się i zjadliwości są przedwczesne – dodał Balloux. – Możemy ocenić zdolność przenoszenia i zjadliwości mutacji w izolowanym środowisku, ale nadal mamy trudności z dokładnym przewidzeniem, co się stanie, gdy występują w połączeniu z innymi. Czy ten wariant jest bardziej zabójczy? Tu także dane na w tej sprawie są wciąż w badane i najprawdopodobniej będą pochodzić głównie z trwającej obecnie obserwacji w Afryce Południowej. Jedna ze szkół sugeruje, że jeśli Omikron jest bardziej przenaszalny, może być mniej niebezpieczny – z ewolucyjnego punktu widzenia wirus ryzykuje wyginięcie, jeśli jest zbyt skuteczny w zabijaniu swojego gospodarza. Tak może być również w przypadku modyfikacji Delty, znanej jako która nabiera tempa w Wielkiej Brytanii. Tymczasem niektórzy sugerują, że komórkowa odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionki może być wystarczająca do zwalczenia wirusa nawet przy wielu mutacjach. Monica Gandhi, lekarz chorób zakaźnych i HIV z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, napisała na Twitterze, że ponieważ komórkowa odpowiedź immunologiczna jest bardzo złożona – generuje nowe typy przeciwciał nawet przeciwko nowym wariantom – istnieje szansa, że szczepionki pozostaną skuteczne. Jak możemy się chronić? Wciąż nie wiadomo, w jakim stopniu wariant Omikron może wymknąć się odporności poszczepiennej. Eksperci zachęcają ludzi do poddania się pełnemu cyklowi szczepień, w tym szczepieniom przypominającym, jeśli się do nich kwalifikują. Wielka Brytania i Europa podjęły szybkie działania w celu powstrzymania napływu wariantu Omikron do regionu, tymczasowo wstrzymując loty i wprowadzając nowe zasady kwarantanny. – Wczesne działanie jest o wiele lepsze niż późne – powiedział Ewan Birney, zastępca dyrektora generalnego Europejskiego Laboratorium Biologii Molekularnej i dyrektor Europejskiego Instytutu Bioinformatyki EMBL. – Może się okazać, że ten wariant nie jest tak dużym zagrożeniem, jak Alfa i Delta, ale potencjalne konsekwencje braku działań wobec możliwości, że mógłby być, są poważne. Tymczasem społeczność międzynarodowa "powinna dostarczyć leki i szczepionki do RPA tak szybko, jak to możliwe", dodał. Jeśli potrzebujemy nowych szczepionek, jak długo potrwa, aby je zrobić? Najpowszechniej stosowaną szczepionką w Europie jest preparat typu mRNA produkowany wspólnie przez BioNTech i Pfizera. Firmy te poszukują wariantów wymykających się szczepionce, w tym Omikron. – Spodziewamy się danych z badań laboratoryjnych najpóźniej za dwa tygodnie – powiedział rzecznik BioNTech. – Dane te dostarczą więcej informacji na temat tego, czy może być wariantem wymykającym się, który może wymagać dostosowania naszej szczepionki, jeśli wariant ten rozprzestrzeni się globalnie. Prezes Pfizera Albert Bourla powiedział we wrześniu, że obie firmy mogą opracować nową wersję szczepionki, która jest dostosowana do nowego wariantu w "mniej niż 100 dni". Firmy już to zrobiły dla wariantu Beta, również po raz pierwszy zidentyfikowanego w RPA, oraz Delta. Ale ponieważ obecna szczepionka pozostaje skuteczna wobec tych wariantów, nie było jeszcze potrzeby wprowadzania zmodyfikowanej wersji na rynek. Na początku tego miesiąca firma BioNTech ogłosiła, że opracowuje prototypowe podejście do oceny rozwoju, produkcji i procesów regulacyjnych dla szczepionek specyficznych dla danego wariantu, aby mogły one pojawić się znacznie szybciej. – Chodzi o to, abyśmy wyprzedzali wirusy – powiedział Bourla we wrześniu. Redakcja: Michał Broniatowski Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści. Nowy wariant koronawirusa o nazwie Omikron rozprzestrzenia się w Europie - wynika z doniesień służb sanitarnych w poszczególnych krajach. Rządy wprowadzają kolejne ograniczenia w podróżach z krajów południowej Afryki, mimo iż Światowa Organizacja Zdrowia na razie odradza zamykanie granic. Belgia była pierwszym europejskim krajem, w którym wykryto zakażenie Omikronem. W sobotę kolejne dwa przypadki zdiagnozowano w Wielkiej Brytanii i jeden we Włoszech, a duże prawdopodobieństwo obecności tego wariantu zgłoszono w Niemczech, Holandii, Czechach i Danii. Omikron - nowy wariant koronawirusa W związku z tą sytuacją rząd Wielkiej Brytanii ogłosił nowe restrykcje, mające spowolnić rozprzestrzenianie się wariantu Omikron. To obowiązek wykonania testu PCR przez podróżnych przyjeżdżających do kraju i nakaz izolacji do czasu uzyskania wyniku. Także Szwajcaria rozszerzyła wymagania dotyczące kwarantanny dla podróżnych przybywających z Wielkiej Brytanii, Czech, Holandii, Egiptu i Malawi. Teraz podróżni z tych krajów będą musieli przedstawić negatywny test na Covid-19 i poddać się kwarantannie przez dziesięć dni. We Francji zdecydowano, że każda osoba, która miała kontakt z potwierdzonym lub potencjalnym przypadkiem zakażenia nowym wariantem koronawirusa, będzie musiała poddać się kwarantannie, nawet jeśli jest zaszczepiona przeciw Covid-19. Z kolei minister zdrowia Niemiec Jens Spahn nie wykluczył wprowadzenia w kraju długotrwałych ograniczeń dla osób niezaszczepionych przeciw Covid-19. Szef Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) Lothar Wieler podkreślił, że jeśli odpowiednio duża część populacji nie będzie zaszczepiona przeciw Covid-19, to powszechny obowiązek szczepień "stanie się opcją, nad którą trzeba będzie pomyśleć". W USA główny doradca medyczny Białego Domu Anthony Fauci powiedział, że nowy wariant koronawirusa Omikron prawdopodobnie jest już obecny w Stanach Zjednoczonych. Dodał, że "w obliczu wysokiej zdolności rozprzestrzeniania się wariantu, prędzej czy później rozejdzie się on po całym świecie". Jednocześnie Waszyngton pochwalił "rząd RPA za transparentność w dzieleniu się informacjami o nowym wariancie, co powinno być wzorem dla całego świata". Departament Stanu USA poinformował, że w rozmowie telefonicznej między szefem amerykańskiej dyplomacji Antony Blinkenem a jego południowoafrykańskim odpowiednikiem Naledi Pandorem "sekretarz stanu pochwalił południowoafrykańskich naukowców za szybką identyfikację wariantu Omikron". Nowy wariant został wykryty także w Izraelu - u pacjenta, który wrócił z Malawi. W związku z tym izraelskie służby sanitarne rozpoczęły monitorowanie 800 podróżnych, którzy niedawno wrócili z krajów południowej Afryki, a rząd zdecydował o zamknięciu od niedzieli wieczorem na 14 dni granic dla cudzoziemców. Podejrzenie zakażenia Omikronem zgłoszono także w Australii, gdzie dwie osoby, które przybyły z południowej Afryki, miały pozytywny wynik testu na koronawirusa. Już wcześniej wiele państw wstrzymało loty bądź zdecydowało się na wprowadzenie surowych ograniczeń przy podróżach z krajów Afryki południowej - tak zrobiły USA, Niemcy, Włochy, Holandia, Japonia, Czechy, Tajlandia, Korea Płd., Kanada, Arabia Saudyjska, Katar, Oman, Brazylia, Egipt. We Włoszech po raz pierwszy sfotografowano nowy wariant koronawirusa. Jak wyjaśnili badacze, Omikron ma znacznie więcej mutacji niż Delta, która już była bardzo zmutowana. W przypadku nowego wariantu mutacje te są skoncentrowane w strefie, która wchodzi w interakcję z komórką ludzką. Naukowcy wyjaśnili, że znaczne różnice w obrazie wirusa nie oznaczają automatycznie, że wariant jest bardziej niebezpieczny, ale to, że jeszcze bardziej dostosował się do organizmu człowieka. Według oficjalnych danych w Afryce mniej niż 6 proc. ludzi zostało w pełni zaszczepionych przeciwko Covid-19, a miliony pracowników służby zdrowia i osób szczególnie narażonych na zachorowanie nie otrzymały jeszcze pojedynczej dawki szczepionki. Źródło: PAP / kb

omikron nowy wariant koronawirusa