Dlaczego sezon jesienno-zimowy sprzyja zaostrzeniom chorób płuc? Sezon jesienno-zimowy to okres, w którym temperatura na zewnątrz spada. Mróz, silny wiatr i opady potrafią utrudnić oddychanie nawet zdrowej osobie, a w przypadku Pacjentów cierpiących na astmę czy POChP często powodują nasilenie dolegliwości. Zapisz się na listę zainteresowanych jadłospisem jesienno-zimowym by być na bieżąco! Masz insulinooporność? Potrzebujesz diety z niskim indeksem glikemicznym? TUTAJ ebook jesienno-zimowy w pakiecie z 2-tygodniowym jadłospisem i mini ebookiem z lunchboxami – tylko 114 zł!. Jeśli chcesz jeść wegańsko jedząc przy tym sezonowo, ale przeglądając moje wegańskie przepisy masz ochotę na wszystko i ciężko Ci wybrać i zaplanować gotowanie, to ten jadłospis z pewnością Ci pomoże! Sezon jesienno- zimowy otwieramy rozpalając kominek . w którym ogień palić się będzie jeszcze długie miesiące A w naszej ofercie znajdziecie Państwo pobyty z pełnym wyżywienie niem wstępem bez Polska przeżywa ostatnio zawirowania pogodowe. Brak podziału na klasyczną jesień i zimę odbija się także na naszych szafach - wpadamy w małą konsternację co możemy nosić i kiedy. Na szczęście we współczesnej modzie nie ma podziałów, a połączenie zwiewnej letniej sukienki i traperów jest jak najbardziej na czasie. Jeżeli – w przypadku osób dorosłych – choruje się częściej niż cztery razy do roku, można przypuszczać, że ma się osłabioną odporność. Osłabienie zazwyczaj wynika z trybu życia. Przewlekły stres, ciągłe niedosypianie, nieodpowiednia dieta oraz brak czasu na regenerację wpływają na podatność organizmu na infekcje. . Objawy związane z niedoborem witamin i minerałów w organizmie, takich jak wypadanie włosów, sucha skóra czy osłabienie odporności, to wyraźny sygnał do suplementacji szczególnie w sezonie przeziębień. Efekty terapeutyczne jednak zapewni tylko odpowiednio dobrany kompleks składników. Kiedy i po co suplementować witaminy i minerały? Objawy niedoboru witamin mogą być bardzo zróżnicowane. Ich charakter uwarunkowany jest rodzajem brakującego mikroelementu w organizmie, jednak najczęściej niski poziom najważniejszych składników odżywczych manifestuje się poprzez obniżoną odporność, podatność na infekcje, pogorszenie jakości skóry i kondycji włosów, kruchość paznokci, bóle głowy, spadek masy ciała czy kłopoty ze snem. Wystąpienie niepokojących objawów to wyraźny sygnał do suplementacji oraz wprowadzenia zmian w diecie. Optymalne efekty terapeutyczne zapewni jedynie odpowiednio dobrany kompleks składników pokarmowych ukierunkowany na uzupełnienie niedoborów. Część brakujących mikroelementów można dostarczyć, urozmaicając codzienny jadłospis, jednak bardziej komfortowym rozwiązaniem jest multiwitamina, czyli witaminy i minerały w skoncentrowanej dawce, które w jednej tabletce dostarczają wielu cennych związków odżywczych oraz uzupełniają dzienne zapotrzebowanie na dane składniki. Suplementy diety poprawiające odporność polecane są szczególnie osobom o specjalnych wymaganiach żywieniowych, seniorom oraz wszystkim podatnym na przeziębienia szczególnie w sezonie jesienno – zimowym. Aby uniknąć dokuczliwych i męczących objawów, po zestaw mikroelementów warto sięgnąć już latem, aby kompleksowo przygotować organizm na zbliżającą się chłodną, wietrzną i wilgotną aurę na koniec roku. Jednak nie każda multiwitamina jest równie wartościowa, dlatego przed zakupem produktu, warto zwrócić szczególną uwagę na kilka właściwości danego suplementu. Aby terapia multiwitaminą na sezon jesienno – zimowy przyniosła wymierne efekty, na początku warto spróbować zidentyfikować niedobory witamin w organizmie. W tym celu można skorzystać z badań kontrolnych lub wizyty u dietetyka, którzy pozwolą ustalić rodzaj brakujących mikroelementów. Szukając najlepszego dla siebie suplementu, warto wybierać produkt pochodzący od znanego i sprawdzonego producenta, który w trosce o zdrowie konsumentów poddaje swoje wyroby niezależnym testom klinicznym i posiada niezbędne certyfikaty jakości. Wskazane jest również wybieranie witamin i minerałów pochodzących z naturalnych źródeł. Związki pozyskiwane z ekstraktów roślinnych wykazują dużą bioprzyswajalność, które dodatkowo minimalizują ryzyko wystąpienia efektów ubocznych, jak alergie czy inne dolegliwości w przeciwieństwie do syntetycznych wyrobów wzbogacanych o sztuczne dodatki, barwniki, konserwanty i aromaty. Niemniej ważne podczas poszukiwań jest zwrócenie uwagi na dawkę każdej witaminy czy minerału zawartych w jednej tabletce. Zarówno zbyt rozbudowany, jak i zbyt ubogi skład w stosunku do potrzeb organizmu, nie przyniesie odpowiednich efektów terapeutycznych. BL Market - kupuj w sprawdzonej aptece Filters Sort results Reset Apply Szukasz innych produktów? Przejdź do BL Market Rozmawiając o fotowoltaice, najczęściej słyszaną opinią jest ta, że panele fotowoltaiczne nie działają w zimie. Jaka jest prawda? Jak solarna instalacja funkcjonuje w sezonie jesienno-zimowym? Na te i inne pytania, odpowiadamy w dzisiejszym artykule. Panele fotowoltaiczne nie działają w zimie – MIT Pierwszym mitem, który należy obalić jest informacja o tym, jakoby panele fotowoltaiczne nie działały w sezonie zimowym. Great Solar wyraźnie podkreśla, że instalacja fotowoltaiczna to system całoroczny, dlatego energię elektryczną produkuje również w zimie! Podkreślić trzeba jedynie, że ze względu na mniejsze natężenie promieniowania słonecznego, w miesiącach grudzień – luty, wyprodukowanej energii będzie trochę mniej. Jednakże można to zrekompensować poprzez tzw. bilansowanie energii w sieci. Polega to na magazynowaniu nadwyżek wytworzonej energii, które można odebrać właśnie w okresach niższej produkcji np. w zimie. Niska temperatura hamuje działanie fotowoltaiki -MIT Kolejnym fałszywym przekonaniem jest, że panele solarne działają najlepiej, gdy „z nieba leje się żar”. Przypominamy! Działanie paneli fotowoltaicznych zależy od promieni słonecznych, a nie wysokiej temperatury! Dlatego niska temperatura w słoneczny dzień oddziałuje na system solarny nawet lepiej, niż wysoka temperatura podczas słonecznej pogody! Co więcej, nowoczesne rozwiązania technologiczne zastosowane w fotowoltaice, pozwalają na jej efektywną pracę nawet w bardzo niskich temperaturach, dochodzących do – 40 stopni Celsjusza! Panele fotowoltaiczne nie działają w pochmurne dni – MIT Wbrew powszechniej opinii, panele fotowoltaiczne w pochmurne czy mgliste dni także produkują energię elektryczną. Faktem jest jednak, że jest jej mniej, niż wtedy, gdy niebo jest bezchmurne! Instalację fotowoltaiczną należy w zimie odśnieżać – FAKT Owszem, zalegający na panelach biały puch, jest przeszkodą w prawidłowej i efektywnej pracy systemów solarnych. Dlatego już na etapie montażu należy zadbać, aby panele fotowoltaiczne były zainstalowane pod odpowiednim kątem, nie tylko ze względu na ruch słońca po nieboskłonie, ale również z powodu śniegu, który w zimowym sezonie może zalegać i utrudniać uzyskiwanie optymalnej ilości odnawialnych źródeł energii. Instalacja fotowoltaiczna powinna być zamontowana pod kątem 30 – 45 stopni, wtedy ewentualna pokrywa śnieżna pod wpływem grawitacji, sama się osunie i właściciele posesji nie muszą zaprzątać sobie głowy odśnieżaniem paneli. W innym przypadku taka czynność w sezonie zimowym jest niezbędna. Montaż instalacji fotowoltaicznej w zimie jest niemożliwy – MIT Z wyłączeniem trudnych warunków atmosferycznych, jak np. silny wiatr bądź intensywne opady śniegu, które zagrażają bezpieczeństwu montażystów, nie ma większych przeciwwskazań ku temu, aby panele fotowoltaiczne montować w zimie. Należy jedynie przestrzegać wszystkich zasad BHP (chociaż o tym trzeba pamiętać, o każdej porze roku), a pracownicy muszą posiadać ochronną odzież, a niskie temperatury nie są przeszkodą. Instalatorzy z Great Solar to specjaliści przygotowani do wykonywania swoich zadań niezależnie od pory roku! Great Solar informuje, od czego zależy ilość wytwarzanej energii przez panele fotowoltaiczne Co ma zatem wpływ na optymalną pracę systemu fotowoltaicznego? Istotne znaczenie w tej kwestii, mają takie czynniki, jak: – kąt nachylenia paneli – tak jak wcześniej wspomnieliśmy, dla szerokości geograficznej w której znajduje się Polska, najlepsze ustawienie to kąt 30–45 stopni, zapewniający najlepsze warunki działania systemów; – kierunek ułożenia instalacji względem słońca – rekomenduje się montaż fotowoltaiki na dachu od południowej strony; – miejsce instalacji systemów solarnych – muszą one być jak najbardziej odsłonięte, dlatego należy omijać różnorodne miejsca, które powodują zacienienie i utrudniać dopływ promieni słonecznych. Panele fotowoltaiczne to instalacja całoroczna. Warto także mieć na uwadze, że nadmiar energii wytworzonej w lecie, można odebrać w sezonie jesienno-zimowym, kiedy jej produkcja jest niższa. Korzystanie z odnawialnych źródeł energii wbrew powszechnym opiniom to inwestycja opłacalna przez cały rok i należy zawsze o tym pamiętać! Magia nowego fotela, deszczowa pogoda i podziębione dziecko w domu nie sprzyja siedzeniu przy maszynie w mojej oazie ciszy i spokoju. Czujemy się dzisiaj tak: Ale nie próżnuję, planuję i szukam, więc pokażę Wam moje pomysły na poskromienie jesienno-zimowej garderoby. Do podstawowych jeansów i ciepłego swetra zawsze przyda się ciekawa bluzka – koniecznie wzorzysta. Fason do wyboru, do koloru: podstawowy t-shirt, z obniżonym ramieniem lub z dużą zakładką z przodu. Na bazie tych wykroi możesz szaleć, szczególnie dwa pierwsze są u mnie w ciągłym użyciu – po odpowiednim przedłużeniu w prosty sposób będą sukienką 🙂 Do tego koniecznie bluza, z ciepłym szerokim golofowym kołnierzem, idealna dla takich zmarźlaków jak ja! Z dołami niestety nie poszaleję. Z racji pracy i trybu życia jeansy i dresy są podstawą mojej szafy. Wpadł mi kiedyś jednak wykrój, który nie daje o sobie zapomnieć: uwielbiam ten fason spodni! Zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia gustu, ale o takowych podobno się nie dyskutuje. Choć ja zawsze jestem otwarta na dyskusję 🙂 A że „coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta’ i ciężarówka Coca-coli krąży już po internetowej przestrzeni, trzeba zatroszczyć się o jakąś sukienkę. Wybór padł na ten model, który już uszyty czeka na zdjęcia. Do tego niezawodny basic, może uda się wyrobić do końca grudnia? Na deser zeszłoroczna duma i owoc wzdychań kilku osób, czyli ciepły płaszcz z kapturem. Moja wersja ma podszewkę z polaru, dzięki czemu dzielnie wypełnia swe zadanie w największe zawieje śnieżne (że nie było zimy w tamty roku? A śnieg był? To była i zima) 🙂 A Wy macie swoje typy na tę (jakże nie uroczą) porę roku? Jeśli macie ciekawe wykroje podzielcie się, razem oswoimy zimę! 🙂 Po pomysłach na szybkie ale zdrowe jedzenie wiosną i latem (tu podaję do nich link) przyszedł czas na pokazanie Wam jak wygląda mój jesienny jadłospis. Pełno w nim owsianek, pojawiły się smoothies oraz przetwory mojej Mamy. Czyli wszystko o tym jak jeść smacznie, zdrowo i nie narobić się przy tym jak wół. Jesienny jadłospis – słowem wstępu Jeżeli na moim blogu jesteście pierwszy raz to koniecznie zapoznajcie się z tym wstępem oraz zajrzyjcie do podanych wyżej linków z wcześniejszymi jadłospisami. Potraktujcie ten jadłospis jako inspiracje do tworzenia własnych kompozycji . Oto zasady, którymi kieruję się w swoim żywieniu: jestem wegetarianką, która od 3 lat nie je mięsa ssaków, ptaków, gadów nabiału unikam od ponad roku sporadycznie, niezwykle rzadko jadam ryby – w tym roku ograniczałam się tylko do tych złowionych przez mojego Tatę – tu o rybach przeczytacie więcej co do jajek – to kiedyś zjadałam ich około 12-14 tygodniowo. Teraz jak trafi się 5 miesięcznie to będzie to jakiś wyjątek. A wszystko przez to, że kilka razy kupiłam stare jajka i odczuwam teraz ogólnie do jajek wielkie obrzydzenie. Może mi minie – a może zostanę weganką. Nie wiem – przyszłość pokaże w treści jadłospisu przestałam wymieniać wszystkie napoje, które pijam podczas całego dnia – a trochę tego jest. Jesienią pijam zdecydowanie więcej ciepłego: na czczo szklanka wody po śniadaniu duży kubeł kawy z mlekiem (napojem) roślinnym potem czerwona herbata lub Rooibos szklanka wody po II śniadaniu i po obiedzie też razem z kolejną herbatą – czasami miętą lub zieloną i jeszcze 2 szklanki wody przed/po kolacji i jedna przed snem – czasami zamiast wody wypijam jeszcze melisę więc tak – napojów pijam sporo i nie ma wśród nich soków, napojów gazowanych, słodzonych itp jadam 4, czasami 5 posiłków dziennie – w zależności jak układa mi się dzień w biurze bez śniadania nie wychodzę z domu . I jeszcze jedno Przy każdy posiłku podałam orientacyjny czas, jaki zajęło mi jego przygotowanie. Oczywiście w tym miesiącu mogę bez wyrzutów sumienia oddać się kulinarnemu lenistwu ponieważ leczo i kapusta od mojej Mamy załatwiają mi większość obiadów i kolacji. Dogotowuję do nich tylko kaszę lub bezglutenowy makaron i posiłek mam gotowy. Jeżeli macie dostęp do domowych słoików to korzystajcie z niego. . Na co mam teraz smaka? Jak tylko zrobiło się chłodniej zaczęłam jeść bardziej kaloryczne posiłki, co jest zupełnie normalne ponieważ organizm potrzebuje więcej energii na utrzymanie temperatury. OK – kalorii nie liczę (tu przeczytacie dlaczego) ale do śniadań dodaję więcej nasion i orzechów. Oprócz tego już od połowy września zajadam się: dynią – tu znajdziecie przepisy na jej wykorzystanie w domu figami i innymi owocami aktualnie dostępnymi w sklepach jagodziankami – aż się skończą przetworami od moich Rodziców – a podczas ich ostatniej wizyty dostałam ich duuuużo więc będą się jeszcze od czasu do czasu pojawiać na moich zdjęciach. . Jesienny jadłospis – PONIEDZIAŁEK 7:30 – I śniadanie (10 min) Miska smoothie – bazą były 4 łyżki płatków owsianych, 1 banan, 1/3 szklanki mleka roślinnego, łyżka siemienia lnianego a dodatkami figa, sezam i migdały . 10:30 – II śniadanie (5 min) 3 placuszki dyniowe z miodem i figą – zostały mi z weekendu. Tu znajdziecie na nie przepis . 13:45 – obiad (15 min) Obiad przygotowałam wczoraj wieczorem. 50g (waga podana dla suchej) ugotowanej kaszy gryczanej i pół słoika wegańskiego leczo od mojej Mamy. W leczo były: papryka, cebula, pieczarki, sos pomidorowy, olej rzepakowy. . 16:15 – podwieczorek (5 min) banan – nic innego nie miałam pod ręką . 19:00 – kolacja (10 min) 2 kromki suchego pieczywa, 3 jajka sadzone w rozmiarze mini. Zjadłam je tylko dlatego, że moi Rodzice kupili je od niewielkiego producenta. Do nich idealnie pasowały grzybki z octu mojej Mamy i “wściekłe ogórki” – też od Mamy. Na razie nie planuję wrzucać tu na nie przepisów – może za rok. . . Jesienny jadłospis – WTOREK 7:30 – I śniadanie (5-7 min) zielony koktajl – banan + 3 łyżki płatków owsianych + 1 łyżka siemienia lnianego w ziarenkach + garść liści szpinaku baby + 1 łyżeczka zielonego jęczmienia w proszku + szklanka wody . 10:30 – II śniadanie (5 min) 3 łyżki puddingu chia, garść migdałów, garść pestek dyni, nektarynka Tu jest link do przepisu na pudding chia . 13:45 – obiad (15 min) Obiad przygotowałam wczoraj wieczorem 80 g (waga na sucho) ugotowanego makaronu bezglutenowego (mąka ryżowa i kukurydziana) + warzywa w sosie pomidorowym – cukinia, bób, cebula, soczewica + garść liści szpinaku przelanych wrzątkiem a następnie zimną wodą . 15:00 – podwieczorek (kupiona) jagodzianka – zdjęcia nie zrobiłam bo za szybko ją zjadłam . 19:30 – kolacja (5 min) Po treningu 2 kromki chleba chrupkiego + masło orzechowe + banan . . Jesienny jadłospis – ŚRODA 08:00 – I śniadanie (10 min) 3 łyżki płatków owsianych, 1/2 łyżeczki gorzkiego kakao – zalane wrzątkiem, do nich 1/3 szklanki mleka roślinnego, 1 czubata łyżka puddingu chia (tu znajdziecie przepis), łyżeczka nasion sezamu, garść migdałów, 1/2 brzoskwini . 11:00 – II śniadanie (10 min) znowu 3 łyżki płatków + kakao + wrzątek + mleko roślinne. Tym razem z gruszką . 14:15 – obiad (15 min) Przygotowany dzień wcześniej 100g (waga dla suchego) ugotowanego makaronu penne z kukurydzy, odmrożone curry z dynią i soczewicą (właśnie dla takich leniwych dni warto mieć w zamrażarce porcję obiadową – tu macie link do przepisu), garść liści szpinaku sparzonych wrzątkiem . 18:00 – kolacja (restauracja) wegańskie dim sum z Parnika . . Jesienny jadłospis – CZWARTEK 7:30 – I śniadanie (10 min) Czyli moja ostatnio ulubiona opcja – płatki owsiane, kakao, mleko roślinne, pudding chia, owoc, migdały . 11:00 – II śniadanie (5 min) jabłko . 14:30 – obiad (15 min) tak – znowu wieczorem gotowałam makaron 100g (suchego) ugotowanego makaronu kukurydzianego, odmrożona porcja sosu pomidorowego z cebulą, czosnkiem i czerwoną fasolką, garść liści szpinaku zlanych wrzątkiem . 18:45 – podwieczorek (5 min) Po treningu Moja ulubiona potreningowa opcja – chleb chrupki + masło orzechowe + banan . 20:00 – kolacja (10min) Kolacja na leniucha – odgrzałam kapustę z grzybami od mojej Mamy, dodałam do niej ciemną ciecierzycę (1/2 puszki) i otworzyłam słoiczek wściekle ostrych ogórków z chilli i czosnkiem. Surowym dodatkiem była 1/2 papryki. Zagryzałam wszystko chrupką z nasionami sezamu i słonecznika . . Jesienny jadłospis – PIĄTEK 07:45 – I śniadanie (10 min) zielone smoothies – 1 banan, 4 łyżki płatków owsianych, garść liści szpinaku, 1 płaska łyżka spiruliny + niewielka ilość wody – tak aby baza do smoothies wyszła gęsta. Dodatki to gruszka, wiórki kokosowe, sezam . 11:00 – II śniadanie (20 min) płatki owsiane z 1/2 łyżeczki kakao – zalane wrzątkiem i mlekiem roślinnym. A do nich owoce . 14:00 – obiad (15 min) kasza gryczana 50g (waga suchej), druga połowa słoika leczo od mojej Mamy, garść liści szpinaku sparzonych wodą . 17:30 – kolacja (restauracja) Zestaw wegański z tofu w Restauracji Miss Kimchi – mój ulubiony . . Smacznego i na zdrowie . . Sprawdź, jak wygląda polecany jadłospis na jesień - prezentujemy doskonałe przepisy na śniadania, obiad, podwieczorek i kolację. Pysznie i zdrowo! Śniadanie Kasza jaglana z duszonymi śliwkami, cynamonem i sezamem Składniki: 3 łyżki suchej kaszy jaglanej 2 średniej wielkości śliwki kawałek masła cynamon szczypta soli miód do smaku podprażone nasiona sezamu Sposób przygotowania: Kaszę wsypać do garnka, uprażyć aż do przyjemnego zapachu. Zalać wodą, lekko posolić do smaku i gotować do miękkości (zwykle zajmuje to ok. 15-20 minut w zależności od gatunku kaszy). W tym samym czasie kiedy kasza się gotuje przygotowujemy śliwki – myjemy, usuwamy pestkę, kroimy na mniejsze kawałki i dusimy pod przykryciem do miękkości, aż śliwki puszczą sok. Dodajemy sporo cynamonu. Do ugotowanej kaszy dodajemy kawałek masła. Podajemy koniecznie ciepłą, ze śliwkami, posypaną nasionami sezamu. Takie śniadanie to wspaniały, ciepły początek dnia. Pamiętajmy, by w sezonie jesiennym spożywać jak najwięcej ciepłych i gotowanych posiłków. II śniadanie Koktajl jesienny z dyni, marchewki i jabłka Składniki: kawałek dyni (surowej lub upieczonej) 2 marchewki jabłko odrobina oleju lnianego/oliwy kilka kropel soku z cytryny Sposób przygotowania: Wszystkie składniki wyciskamy w sokowirówce lub wyciskarce do soków (najlepsze są takie wolnoobrotowe – wtedy sok zachowuje najwięcej wartości odżywczych). Jeśli mamy upieczone warzywa, a nie mamy sokowirówki sok można po prostu zmiksować dolewając wody, by rozrzedzić konsystencję. Pijemy na zdrowie, najlepiej od razu po przyrządzeniu. Nie zapomnijmy o dodatku tłuszczu w postaci oleju lnianego tłoczonego na zimno lub oliwy z oliwek – dzięki temu witaminy obecne w warzywach i owocach będą lepiej przyswajalne dla organizmu – niektóre witaminy rozpuszczają się właśnie w tłuszczach. Obiad Pieczony łosoś z pesto z natki pietruszki z buraczkami i ziemniakami Składniki: 1 kawałek łososia garść natki pietruszki pół ząbka czosnku oliwa z oliwek kilka kropel soku z cytryny sól, pieprz Łososia smarujemy lekko oliwą, skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy sól i pieprz do smaku. Pieczemy w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku aż łosoś nie będzie surowy. Podajemy z zielonym pesto – w tym celu miksujemy czosnek z odrobiną soli, natką pietruszki i oliwą z oliwek. Takim sosem smarujemy gotowego, upieczonego łososia. Na buraczki: Kilka buraków zawijamy w folię aluminiową, pieczemy ok. 1,5 godziny w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Studzimy, obieramy ze skórki i miksujemy na puree. Można dodać jeśli mamy trochę octu balsamicznego (może być sok z cytryny). Jeśli buraczki są mało słodkie dodajemy miód do smaku. Na talerze wykładamy rybę, buraczki i ziemniaki (z wody lub ugotowane w mundurkach). Ryby to bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych. Czosnek dzięki właściwościom bakteriobójczym pomaga przy infekcjach. Natka pietruszki to jedno z najbogatszych źródeł witaminy C dbającej o naszą odporność jesienią i zimą. Nie bójmy się ziemniaków! Odpowiednio przygotowane wcale nie tuczą – wręcz przeciwnie – dostarczają wielu cennych witamin i minerałów np. potasu. Podwieczorek garść orzechów, mieszanki studenckiej lub kilka kostek gorzkiej czekolady Gorzka czekolada, orzechy i suszone owoce to zdecydowanie lepszy wybór niż słodki batonik, pączek czy kolejne ciasteczko. Gorzka czekolada zawiera magnez i już kilka kostek sprawi, że poziom serotoniny się zwiększy, by móc walczyć z jesienną chandrą. Kolacja Zupa krem z zielonego groszku z grzankami Składniki: opakowanie zielonego groszku mrożonego oliwa duża cebula sól, pieprz Sposób przygotowania: W garnku rozgrzewamy oliwę, podsmażamy cebulę, dodajemy groszek, zalewamy wodą i gotujemy do miękkości. Miksujemy na krem, dodajemy sól i pieprz do smaku. Zupę podajemy z grzankami z dobrego chleba, najlepiej na zakwasie – chleb opiekamy w piekarniku, tosterze, opiekaczu do pieczywa lub na zwykłej, suchej patelni. Nie zapominajmy o białku roślinnym – znajdziemy go w nasionach roślin strączkowych – groszku, fasoli, soczewicy, czy ciecierzycy. To bogactwo witamin, mikroelementów świetnie sprawdzi się w ciepłej, rozgrzewającej zupie krem na kolację. Ze strączków możemy robić też pasty na kanapki, które świetnie sprawdzą się na śniadanie, II śniadanie, kolację, a nawet obiad jako dodatek do np. ciepłej zupy. Przed snem Jabłko lub szklanka maślanki/kefiru/jogurtu naturalnego. Jeśli jesteśmy głodni nie warto omijać wieczornego posiłku – nie musi być wcale duży. Wystarczy jabłko lub szklanka maślanki/jogurtu lub kefiru bogatego w dobre dla naszego układu pokarmowego bakterie probiotyczne. Taki posiłek sprawi, że nie pójdziemy spać głodni rzucając się rano na ogromne śniadanie, usprawni metabolizm i uspokoi przed snem. Redakcja Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj

jadłospis na sezon jesienno zimowy